Nieudane rozpoczęcie sezonu na Słonecznej

Nieudane rozpoczęcie sezonu na Słonecznej

Dziś rozpoczął się sezon 2019/2020 rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy na Stadionie Miejskim przy ul. Słonecznej w Białymstoku. Piłkarze Jagiellonii Białystok rozegrali mecz z  beniaminkiem – Raków Częstochowa. Niestety rozgrywka potoczyła się niefortunnie dla białostockiego klubu, Jaga przegrała 0:1 (0:0). Jedyną bramkę strzelił w 81’ Tomas Petrasek. To pierwsze zwycięstwo beniaminka w nowym sezonie. Na białostockich trybunach zasiadło 12,5 tys. kibiców.

Faworytem dzisiejszej potyczki była zdecydowanie Jagiellonia, która tydzień temu, na wyjeździe, pewnie pokonała Arkę Gdynia 3:0. Natomiast piłkarze Raków Częstochowa rozpoczęli sezon od przegranej 0:1 z Koroną Kielce. Dzisiaj beniaminek zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż w zeszły weekend. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy mecz pomiędzy dwoma zespołami na tak wysokim szczeblu.

Skrót meczu

Pierwszy gwizdek wybrzmiał o godzinie 20.00. Mecz rozpoczęli goście. W początkowej fazie mecz był wyrównany, chociaż piłkarze Raków Częstochowa dość mocno naciskali. Od około 25’ to goście przejęli inicjatywę. Pierwszą okazję mieli w 34’. Na szczęście, Damian Węglarz czuwał i zatrzymał główkę kapitana Rakowa. W 38’ strzał z bliska Jesusa Imaza perfekcyjnie obronił Michał Gliwa. Pod koniec pierwszej połowy oba zespoły miały kilka okazji. Ostatecznie jednak piłkarze udali się na przerwę przy stanie 0:0.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany po stronie Rakowa – Babenko za Nouviera. W pierwszych minutach po przerwie piłkarze Jagiellonii nie wykorzystali okazji po rzucie rożnym. W 48’ Ognjen Mudrinski stracił szansę na bramkę w pojedynku sam na sam z Gliwą. W 54’, po błędzie Damiana Węglarza, Raków miało rzut rożny. Na szczęście białostoczanie poradzili sobie w obronie. Po strzale Ruslana Babenko z dystansu, obronionym przez Węglarza, na boisku pojawił się Mystkowski, który zmienił Bidę.

Od 63’ do 81’ minuty wiele wydarzyło się na murawie. Był rzut rożny dla Jagi, zamieszanie pod bramką Gliwy, 4 zmiany. No i punkt kulminacyjny, w 81’ Petrasek wyskoczył najwyżej w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki, ustanawiając wynik meczu na 0:1. Choć w końcówce meczu i doliczonych 4 minutach Jaga mocno naciskała na zespół z Częstochowy, to nie udało się jej wyrównać wyniku. W bramce gości bardzo dobrze spisywał się Michał Gliwa, który w ostatnich minutach najpierw poradził sobie z technicznym strzałem Martina Kostala, a następnie odbił piłkę po uderzeniu głową Tarasa Romanczuka.

Łącznie, w trakcie spotkania, sędzia 7 razy sięgał po żółty kartonik. Zawodnikiem meczu został bramkarz Rakowa – Michał Gliwa.

Red. G.O.

Fot. jagiellonia.pl

Udostępnij ten wpis:

  • Lider
  • Lider nowy
  • gansa.pl – agencja interaktywna – strony internetowe

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o