Trzecie z rzędu zwycięstwo Jagi

Trzecie z rzędu zwycięstwo Jagi

 

Jagiellonia Białystok wygrała 2:0 (1:0) na wyjeździe w meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Białostoczanie zmierzyli się z Koroną Kielce. Mecz na stadionie w Kielcach obejrzało 5 tys kibiców.

 

Na początku aktywnie w obu polach karnych. 1:0 do przerwy dla Żółto-Czerwonych

 

Niezbyt dobrze spisujący się w tym sezonie piłkarze Korony Kielce bardzo liczyli na wygraną w meczu. Mecz rozpoczęli goście. Piłkarze obu drużyn na początku spotkania dość aktywnie pracowali w polach karnych. Niestety w obu przypadkach nieefektywnie, a to niedokładne podanie, a to niecelny strzał. W wykonaniu naszej drużyny było kilka ładnych akcji, ale niestety większość z nich nie skończyła się szczęśliwie dla Żołto-Czerwonych. Po rzucie rożnym piłkę w światło bramki kielczan starał się skierować Arsenić. Niefortunnie piłka poszybowała nad poprzeczką. Po kontrze Jagi i podaniu Bidy chybił także Imaz. W podobnej sytuacji byli piłkarze Korony Kielce. Mecz nie zapowiadał się zbyt ciekawie. Szczęśliwie dla białostoczan, po akcji Bidy, sędzia podyktował rzut rożny. Sytuację wykorzystał Runje, który w 43’ po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu umieścił piłkę w bramce kielczan i tym samym ustanowił wynik meczu na 1:0 dla Jagi. Do szatni, na przerwę piłkarze udali się właśnie przy takim stanie na tablicy wyników.

 

Pewnie po kolejne zwycięstwo

 

Choć mecz nie zachwycał, Jaga uzyskała prowadzenie i to było najważniejsze. Po przerwie do boju ruszyli kielczanie. Po niecelnym strzale Papadopulosa kielczanie mieli rzut rożny, później drybling Cebuli i kolejny rzut rożny. Na szczęście dla Żółto-Czerwonych obie akcje niezbyt dokładne, zakończone niecelnymi strzałami. W 58’ prowadzenie na 2:0 podwyższył Imaz. Po zagraniu Guilherme Hiszpan pokonał bramkarza kielczan – Sokoła. Po stracie kolejnego gola, Korona Kielce znów jakby przyspieszyła. Po rzucie wolnym Korony, Węglarz został zdemolowany – faulował  Papadopulos. Jaga wypracowała ładną kontrę, jednak niestety Klimala posłał piłkę tuż obok bramki. Później nieznacznie nad bramką strzelił Pospisil. Choć obie drużyny próbowały zmienić wynik, to nie zmienił się on także w doliczonym czasie.

 

Jaga wygrała po raz trzeci z rzędu. Dzięki zwycięstwu Żołto-Czerwoni umocnili się na podium. Oprócz tego do niedzieli objęli prowadzenie w tabeli.

 

Arbitrem spotkania był Szymon Marciniak. Sędzia dwukrotnie sięgał po żółty kartonik.

 

Kolejny mecz naszej drużyny 13 września. Rywalem Jagi na własnym boisku będzie Legia Warszawa.

 

Red. G.O.

Fot. jagiellonia.pl

Udostępnij ten wpis:

  • Lider
  • gansa.pl – agencja interaktywna – strony internetowe

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o