Białostoccy policjanci pomogli mężczyźnie, który wypadł z wiaduktu, i spadł z wysokości około 8 metrów

Białostoccy policjanci w trakcie powrotu z urlopu pomogli mężczyźnie, który w wyniku wypadku drogowego wypadł z wiaduktu. Mężczyzna spadł z wysokości około 8 metrów. Funkcjonariusze wyciągnęli poszkodowanego z dymiącego auta i kontrolowali jego funkcje życiowe do czasu przyjazdu słowackich służb ratunkowych.

 

Do niecodziennej sytuacji doszło w sobotę (07.09.) około godziny 21.00 na terenie Słowacji, gdzie jeden z pojazdów uderzył w barierki wiaduktu, i spadł z wysokości około 8 metrów. Sytuację na miejscu opanowało białostockie małżeństwo policjantów. To młodszy aspirant Joanna Mancewicz i jej mąż aspirant sztabowy Marek Mancewicz. Tego wieczoru para wracała z urlopu. Policjanci, widząc w dole leżące na dachu dymiące auto, natychmiast ruszyli z pomocą. Na miejscu okazało się, że w samochodzie znajduje się zakleszczony pasami, i ranny kierowca. Policjanci bez chwili zwłoki rozcięli pas, i wyciągnęli mężczyznę z pojazdu. Policjantka ułożyła mężczyznę w pozycji bezpiecznej, i do czasu przyjazdu słowackich służb ratowniczych kontrolowała jego funkcje życiowe.

Kolejny raz funkcjonariusze udowodnili, że policjant zawsze jest na służbie, i musi być przygotowanym na niespodziewane interwencje, i niesienie pomocy drugiemu człowiekowi.

 

Red. M.L.

Fot. Podlaska Policja

Podlaska Policja

Udostępnij ten wpis:

  • Lider
  • gansa.pl – agencja interaktywna – strony internetowe

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o