Skarb Łucji ze wsi Odnoga-film

Nawet z Warszawy przyjeżdżają i kupują tutaj ziemię i domy, to dlaczego my mielibyśmy narzekać? – przekonuje pani Łucja.

Haftowane poduszki i serwety, lniane ręczniki, tkane na krosnach dywany, chodniki a nawet młoda – chociaż już sześćdziesięcioletnia – panna młoda. Mieszkanka wsi Odnoga w gminie Michałowo z wielką starannością przechowuje ślady przeszłości i owoce ciężkiej pracy ludzkich rąk.

– Teraz to jest niepotrzebne, ale to jest pamiątka i póki żyję, nie mogę tego zniszczyć. Wiem, jak ciężko się na to pracowało – podkreśla. Dawniej wszystko trzeba było wykonać ręcznie a tkanina miała wielką wartość. – Bardzo ją szanowano. Trzeba było zaścielić każde łóżko. Mam nawet takie gorsze kapy, które tkano po to, by wykorzystać je, kiedy jechano konno. Zaściełano nimi furę albo okrywano konia.

Tkaniny spełniały wiele funkcji. Na święta wyjmowano nowsze, lepsze kapy. Na co dzień, tam, gdzie najwięcej się przesiadywało, leżały nieco bardziej wysłużone okrycia. Na strychu leżą też worki, które mama utkała na ziemniaki. Kiedyś nie można było ich kupić – opowiada mieszkanka Odnogi.

Array

Red. Marta Śliwińska

Fot. Podlaskie24.pl Marta Śliwińska

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy