Jak podlaskie schroniska radzą sobie z pandemią? Odwiedziliśmy schronisko dla psów „Arka” w Łomży

Pandemia koronawirusa to dla nas wszystkich trudny czas. Rząd stopniowo znosi część restrykcji. Jak schroniska radzą  sobie w tej wyjątkowej sytuacji? Sprawdziliśmy to w Schronisku dla Bezdomnych Psów w Łomży ”Arka”.

Placówka jest prowadzona przez Łomżyńskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i ma status Organizacji Pożytku Publicznego.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy ludzie rzadko wychodzili z domów. Wyjątkowo uprzywilejowane było osoby, które posiadały psa i musiały wyprowadzić go na spacer. Dodatkowo samotność, związana z brakiem możliwości spotkania z bliskimi, również dawała nam się we znaki. Być może te czynniki zachęciły ludzi do przygarnięcia czworonoga. Czy faktycznie tak było? Te i inne kwestie poruszyliśmy w rozmowie z panią Bożeną Jarząbek, która pełni funkcję kierownika w łomżyńskim schronisku dla psów.

„W naszym schronisku nie ma różnicy, czy był koronawirus, czy nie. Ta sama ilość piesków idzie do adopcji. (…) W tamtym miesiącu było sporo adopcji, w tym miesiącu też zaczęło się rozkręcać, ale z kolei w marcu było mało adopcji. Także, trudno powiedzieć, czy to ma jakiś związek z koronawirusem, czy nie” – mówi Bożena Jarząbek, kierownik schroniskaArka”.

Dodatkowo, w schronisku ”Arka” nie ma możliwości zaadoptowania psa w celu trzymania go na łańcuchu czy w kojcu.

Aby przygarnąć zwierzaka, należy spełnić określone wymogi, dlatego też ilość adopcji jest mniejsza. Wpływa na to również fakt, iż nie ma opcji adoptowania przez internet, za pośrednictwem ankiety czy rozmowy przez Facebooka.

„My zawsze, od dawien dawna, stosujemy metodę, że nie oddajemy psów do adopcji na odległość, bo np ktoś zobaczył pieska ze zdjęcia i spodobał mu się. Może niektóre schroniska tak robią, że przekazują transportem gdzieś tam daleko. U nas nie. Czy pies idzie daleko, czy blisko, musi osoba go zobaczyć osobiście. Dlatego, że często zdjęcia mylą, czasami tak się okazywało, że ktoś ze zdjęcia upatrzył sobie pieska, przyjechał po niego, okazało się, że to nie to, co myślał i wybierał innego pieska” – mówi pani kierownik schroniska.

W ostatnim czasie wiele kontrowersji wzbudziły krążące po internecie informacje, iż zwierzęta także przenoszą koronawirusa. Oburzające zachowania ludzi, którzy w tej sytuacji pozbywali się swoich pupili, podejmowali próby uśpienia ich itd., spotkały się z ogólną krytyką. Większość internautów, a także ekspertów, uważa, że nie ma możliwości, aby zwierzę zaraziło człowieka koronawirusem. Bożena Jarząbek również dementuje te plotki:

„Żadne choroby z psów na ludzi się nie przenoszą. My tu pracujemy już osiemnaście lat w schronisku, a wiadomo, że psy w schronisku przechodzą różne choroby (…). My nigdy nie mieliśmy problemów związanych z jakimiś chorobami odzwierzęcymi”

Jak się okazuje, mieszkańcy Łomży nadal mogą wziąć czynny udział w pomocy dla piesków.

W ”Arce” wznowiono działanie wolontariatu, który w początkowej fazie pandemii został zawieszony. Nie był to jednak jedyny kłopot, z jakim borykali się wtedy pracownicy schroniska. Zakłady mięsne odmówiły wówczas schronisku dostępu do rzeźni, co wywołało problem ze zbyt małą ilością pożywienia dla psów. W tej sytuacji wykazali się wolontariusze, ale także mieszkańcy miasta, którzy za pośrednictwem internetowej zbiórki, mogli wspomóc finansowo placówkę.

„Ludzie masowo zaczęli przynosić nam karmę, wysyłać kurierem, dużo ludzi wpłacało pieniążki na konto. Także, dzięki tym ludziom, co pamiętali o schronisku i los tych zwierząt był im bliski, jesteśmy zabezpieczeni na dłuższy czas. Już się nie boimy tych problemów, związanych z zakładami mięsnymi, które zostały zamknięte” – mówi Bożena Jarząbek.

Serdecznie zachęcamy do wsparcia ”Arki”

Na profilu facebookowym schroniska (https://www.facebook.com/schroniskodlabezdomnychpsowlomza/) zobaczymy nie tylko zdjęcia piesków do adopcji, ale też dowiemy się, jak wspomóc instytucję. Możliwa jest pomoc w formie działalności czynnej poprzez udział w wolontariacie; aby dołączyć do tej akcji, wystarczy spełniać określone warunki i wypełnić Formularz zgłoszeniowy. Możemy także przekazać darowiznę na nr konta Łomżyńskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, który znajdziemy w zakładce ”Informacje” na Facebooku. Można też przekazać 1% podatku. I przede wszystkim – pomoc poprzez adopcję zwierzaka i zapewnienie mu kochającego domu do końca życia.

Więcej o funkcjonowaniu łomżyńskiego schroniska dowiecie się z naszego filmu.

 

Red. Kamil Dąbrowski

Fot. Kamil Dąbrowski Podlaskie24.pl

5 1 vote
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy