W okolicach Sejn, przy granicy polsko-litewskiej, doszło do dramatycznego incydentu, w którym kurier przewożący nielegalnych migrantów porzucił ich, uciekając przed ścigającą go Strażą Graniczną.
Jak poinformował w poniedziałek (2 czerwca) Podlaski Oddział Straży Granicznej, patrol z Sejn próbował zatrzymać do kontroli jadącego chryslera na łódzkich numerach rejestracyjnych. Kierowca zignorował jednak sygnały do zatrzymania i z dużą prędkością zaczął uciekać.
„Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli za nim pościg oraz powiadomili współdziałające patrole” – relacjonowała rzecznik prasowy POSG mjr Katarzyna Zdanowicz.
Po przejechaniu około 4 kilometrów kierowca chryslera stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Wykorzystując sytuację, uciekł pieszo, pozostawiając w rozbitym aucie dwunastu mężczyzn.
Okazało się, że są to obywatele Somalii, którzy nie posiadali dokumentów uprawniających ich do legalnego wjazdu i pobytu na terytorium Polski.
Zatrzymani migranci zostali przekazani stronie litewskiej w ramach procedury readmisji.
Obecnie funkcjonariusze Straży Granicznej prowadzą poszukiwania mężczyzny, który zorganizował ten nielegalny przemyt ludzi.
Red. OKO
Fot. POSG


Grunt, że nie ma ich w Polsce