Sztuka tatuażu. O zawodzie tatuatora

 Osoby z tatuażami kiedyś były utożsamiane z więźniami czy członkami gangów. Dziś tatuaże są na porządku dziennym. O pracy tatuatora i postrzegania tatuaży przez społeczeństwo, więcej opowiedziała nam Katerina Partnova, właścicielka studia Mona Lisa Tattoo.

 

Historia tatuażu

Słowo tatuaż pochodzi od „tatau” (malowidło, znak z języka samoańskiego). Bez wątpienia sztuka tatuażu znana była już od czasów starożytnych. W Księdze Kapłańskiej 19, 28 możemy przeczytać „Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!”. Tatuaże miały spore znaczenie w kulturze polinezyjskiej. Ich posiadacze w ten sposób zaznaczali swoją pozycję w społeczeństwie. Każdy miał znaczenie w zależności od miejsca na ciele.

Również w kulturze Maorysów, tatuaż znany jako „moko” służył określeniu pozycji posiadacza. Jak informuje strona Wynalazki i Odkrycia „Pierwsze zachowane tatuaże (w postaci serii kropek i linii) zostały odkryte w Egipcie, na ciele mumii egipskiej kapłanki boga Hatora sprzed 2200 lat przed naszą erą”.

 

Postrzeganie tatuaży przez społeczeństwo

Tatuaże przez długi czas były postrzegane przez ludzi jako symbol przynależności do organizacji przestępczej lub więziennego gangu. Kropka umieszczona po lewej stronie oka, w więzieniu oznaczała osobę grypsującą, czyli przynależącą do „elitarnej” grupy osadzonych. Również w Japonii, członkowie Yakuzy (japońska mafia) często posiadają ogromne tatuaże przedstawiające np. kolorowe węże, rybę koi. Prawdopodobnie ze względu na to, że nieprzyjemnie kojarzące się grupy osób posiadały tatuaże, mogło to poskutkować wytworzeniem się takiego stereotypu. Jednak w dzisiejszych czasach to się zmienia.

Jak zauważyła na swoim własnym przykładzie Pani Katerina Partnova

„Jako osoba posiadająca tatuaże, już nie widzę, że ludzie odwracają się na ulicy. Jeżeli są jakieś komentarze, to są one z reguły bardzo miłe”.

Zauważyła również, że ich studio coraz częściej odwiedzają osoby starsze i ludzie chętniej decydują się na bardziej otwarte miejsca, nie będąc zagrożonym utratą pracy.

„Społeczeństwo jest moim zdaniem w tym momencie już bardzo otwarte na różnego rodzaju modyfikacje ciała” – dodaje.

Co do wykonania tatuażu są różne przeciwwskazania.

Jak mówi Pani Katerina „Przeciwwskazaniem są zdecydowanie choroby skóry w zaawansowanym stopniu, gdzie naruszenie skóry mogłoby pogorszyć stan zdrowia. Ciąża i karmienie piersią to jest bardzo duże przeciwwskazanie”.

Nie podejmują się także prac, których charakter mógłby urazić czyjeś poglądy (np. tematyka nazistowska).

Zobacz film:

 

Najczęściej wykonywane prace

Właścicielka salonu mówi: „Przedramię i ramię. Zdecydowanie to są najbardziej popularne miejsca”.

Najrzadziej klienci decydują się na ozdobienie twarzy lub szyi. Dowiedzieliśmy się również, że „Wcześniej, jeszcze parę lat temu powiedziałabym, że większość osób robiła sobie mniejsze realizacje. W tym momencie już tak nie jest, większość osób decyduje się na większe realizacje jak cała noga, cały rękaw, całe plecy”.

Pani Katerina za najbardziej bolesne miejsca uznała żebra i dół pleców. Do mniej bolesnych miejsc można zaliczyć przedramię, ramię oraz łydkę.

„Do takiego rodzaju biznesu jak studio tatuażu czy barbershop, trzeba podchodzić z całym sercem, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie” – dodaje właścicielka salonu.

 

Red. Maciej Walesiuk

Fot. Kamil Dąbrowski

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy