Żeby życie na emeryturze było piękne! Klub Emeryta w Choroszczy.

Zmieniali się ludzie, sytuacje, ale potrzeba działania była jedna: chęć uczestnictwa i bycia razem. Wszytko po to, by nie zestarzeć się w samotności, by powiedzieć sobie i innym, że życie na emeryturze nie jest skazaniem. Trzeba tylko znaleźć swój cel. Właśnie taka idea przyświeca członkom Koła Emerytów i Rencistów w Choroszczy.

„Życie na emeryturze to nie jest jakiś przerażający moment w naszym życiu. Można go pięknie wykorzystać. To jest świetny czas dla nas. Był czas na naukę, na pracę, na męża, na rodzinę. A teraz mamy taki czas typowo dla siebie” – przekonuje pani Irena Sakowicz, prezes Koła Emerytów i Rencistów z Choroszczy.

Dla chcącego nic trudnego!

Grupa liczy ponad 100 osób. Wśród nich są ludzie chętni do pracy i działania oraz ci, którzy jedynie uczestniczą. Liczy się każdy człowiek i to, że te osoby chcą być razem. Bez wątpienia ten Koło tętni życiem, a energii, którą posiadają jej członkowie, mógłby pozazdrościć niejeden młodszy. To osoby, które na każdym kroku udowadniają, że chcieć, to móc. Wycieczki, wyjścia do kina i opery, spotkania z dziećmi i młodzieżą, wystawy i zbiórki na rzecz potrzebujących – to tylko niewielki ułamek ich aktywności.

„Na początku było trudno, ale zaczęłyśmy od razu. Nikt nam tego nie narzucał, my sami. Staramy się, w miarę swoich sił finansowych i zdrowotnych, pomagać i organizować – żeby to życie na emeryturze było pełne. Nie telewizor, nie serial i nie plotki, chociaż w genach mamy, że bez plotek nie umiemy żyć” – śmieje się pani Irena.

Nie tylko zabawa

„Niektórzy widzą nas, że tylko się bawimy, robimy imprezy, ale nie wiedzą, że się szkolimy, że mamy rożne warsztaty – nauka szydełkowania, wykonywania biżuterii z filcu, wyrób kwiatów, szkolenia, kurs komputerowy. Organizujemy też spotkania z lekarzami i dietetykami, widujemy się z dziećmi” – wylicza „szefowa” seniorów.

Trwałe więzi, rodzinna atmosfera i okazja, by zrobić coś razem

Każdy z nich jest inny, każdy ma swoje pasje, a to sprawia, że wspólnie tworzą niewyczerpalne źródło inspiracji, pole wymiany doświadczeń i poglądów.

 „Nie zostajemy w domu ze swoimi problemami. Większość z nas to są kobiety po przejściach. Z różnymi schorzeniami. I w zasadzie, gdybyśmy zostawały w domu, to zostajemy ze swoją chorobą i szukamy kolejnej. Kiedy przychodzimy, spotykamy się razem, nie ma czasu o tym myśleć. A w trakcie gimnastyki to tym bardziej nie zastanawiamy się, co tam nas jeszcze boli i jaki specjalista jest jeszcze potrzebny” – mówią zgodnie panie.

Ich aktywność jest znana w lokalnym środowisku i nie tylko

Kilka lat temu, za sprawą Telewizji Kraków powstał krótkometrażowy film „Zbieram punkty u Boga”, który spodobał się w ministerstwie i był emitowany w języku angielskim. Można więc śmiało powiedzieć, że seniorzy z Choroszczy są znani na całym świecie!

 

„Świetnie, że jest rodzina, ale jest też czas, kiedy mogę spotkać się z koleżankami. Trzeba korzystać z tego, co się ma, bo świat jest piękny. Dziś jest piękny, ale nie wiadomo, co będzie jutro. Korzystajmy więc z tego. Życzę wszystkim, którzy wybierają się na emeryturę, by świetnie się czuli, widzieli ludzi wokół siebie i wzajemnie się wspierali” – podsumowuje pani Irena Sakowicz.

Starym nie czyni liczba lat, starym nie czynią siwe włosy, starym jest ten, kto nie korzysta z życia

Koło Emerytów i Rencistów nr 15 w Choroszczy istnieje od 1963 roku. Kolejne pokolenia seniorów spotykają się w Choroszczy już od ponad 55 lat, a w 2020 roku KEiR nr 15 świętuje 20-lecie prezesury Pani Ireny Sakowicz.


Od początku działalności, zadaniem oraz celem Koła było organizowanie wspólnych spotkań, wycieczek, by czas na emeryturze był ciekawie i mądrze spędzony.

Od 2000 roku grupa jest prowadzona przez nowy Zarząd, który wytyczył nowe cele oraz nowe pomysły. Motywacja do działania to chęć życia, bycie z ludźmi, okazywanie szacunku wobec siebie i nowych, młodych pokoleń, przekazywanie mądrości i doświadczeń seniorów. Na emeryturze nie musi być smutno. Seniorzy umieją cieszyć się z każdego dnia, z nowych wspólnych spotkań, wycieczek.

Początkowo Koło w Choroszczy tworzyła mała grupa. Trzeba było dużo wysiłku, by to grono się powiększyło. Z upływem czasu okazało się, że na emeryturze może być ciekawie i dziś mają pośród siebie ponad 100 osób. Czasem ktoś zrezygnuje, różne są sytuacje życiowe: choroba, śmierć, ale zaraz są nowe twarze, nowe pomysły.

Grupa organizuje duże, ciekawe spotkania: Dzień Kobiet, Bal Karnawałowy, Dzień Seniora, Opłatek. W uroczystościach biorą udział zacni goście: Burmistrz Choroszczy, Proboszcz lokalnej Parafii, radni, dyrektorzy szkół podstawowych, przedstawiciele innych, działających w Gminie Choroszcz stowarzyszeń.

Organizują wycieczki, chodzą na gimnastykę, jeżdżą na basen. Korzystają z warsztatów, takich jak: wiklina ekologiczna, biżuteria z filcu, biżuteria robiona szydełkiem, kursy komputerowe, kursy obsługi nowoczesnych telefonów. Organizują piękne wystawy: „Pora na talenty seniora”, „Moje hobby”, „Wspomnienia Czar PRL-u”. Uczestniczą w różnych uroczystościach patriotycznych i religijnych.

Członkowie Koła byli statystami w filmach: amerykańskim SARA oraz polskim z łódzkiej „filmówki”. Organizują akcje charytatywne: dla Hospicjum Dziecięcego, Hospicjum w Wilnie, Hospicjum dla dorosłych, podczas spotkań wigilijnych przeprowadzamy zbiórki pieniężne dla dzieci ociemniałych w Laskach.

Utrzymują stały kontakt z M-GOPS w Choroszczy – w zakresie przygotowania paczek żywnościowych dla osób samotnych. Czytają książki najmłodszym w Przedszkolu. Dzieci ze Szkoły Podstawowej przychodzą na ich spotkania zawsze z przygotowaną piękną oprawą artystyczną. Seniorzy uczęszczają do Akademii Trzeciego Wieku z Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Od lat Stowarzyszenie Pro-Anima organizuje im wycieczki, basen, gimnastykę, teatr. Wyjazdy są zawsze radosne, ciekawe. Członkowie Koła wracają z nich z radością w sercu, że znowu spędzili wyjątkowy, piękny dzień. Należą też do Klubu Książki. Do ich akcji włączają się wszyscy. Są zintegrowani ze środowiskiem lokalnym. Ich działalność jest zauważana, dlatego też pojawiają się sponsorzy. Swoją pomoc oferuje m.in. Urząd Miejski w Choroszczy, czy też miejscowe M-GCKiS w Choroszczy.

 

 

 

Red. Marta Śliwińska

Fot. Marta Śliwińska/Podlaskie24.pl

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy