Finał Pucharu Polski. Jagiellonia zagra dziś z Lechią na Narodowym!

Czas na absolutnie najważniejszy mecz ostatnich lat dla Jagiellonii Białystok. W czwartek po południu Żółto-Czerwoni powalczą o Totolotek Puchar Polski. Ich rywalem w wielkim finale na Stadionie PGE Narodowym będzie Lechia Gdańsk. Pierwszy gwizdek tego spotkania zaplanowano na godzinę 16:00.

Pięć meczów, pięć zwycięstw, osiem goli strzelonych i tylko jeden stracony – tak wygląda bilans zespołu Ireneusza Mamrota w tegorocznej edycji Pucharu Polski.

Teraz przed Jagą decydujące spotkanie. Nasz klub w finale Pucharu Polski będzie rywalizował po raz trzeci, ale po raz pierwszy zagra na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Dotąd Żółto-Czerwonym udało się zdobyć Puchar raz – w 2010 roku w finale w Bydgoszczy drużyna Michała Probierza pokonała Pogoń Szczecin 1:0 po „złotej” bramce Andriusa Skerli. Pierwszy występ w meczu finałowym Jaga zanotowała z kolei 30 lat temu, gdy w Olsztynie uległa Legii Warszawa 2:5.

„Emocje są duże. Nie ma co ukrywać, że jest inaczej. Samo wejście na murawę Stadionu Narodowego sprawia, że adrenalina idzie w górę. W sporcie generalnie chodzi o to, żeby po zakończeniu kariery móc sobie spojrzeć na swoją gablotę i coś tam mieć. Jest wielu bardzo dobrych sportowców, którym tych trofeów brakuje. Kuba powiedział, że drogi na Narodowy są tylko dwie – poprzez Puchar Polski oraz reprezentację. Przed nami bardzo ważne spotkanie, ale nie ma u nas czegoś takiego, jak stres czy presja. Jest za to duża chęć zwyciężenia, bo ten finał jest dla nas formą nagrody” – nie ukrywał szkoleniowiec Jagi.

Finałowy przeciwnik Jagiellonii, Lechia Gdańsk, to aktualny wicelider LOTTO Ekstraklasy. Zespół Piotra Stokowca jest największą rewelacją bieżących rozgrywek. Mając trzy punkty straty do prowadzącej Legii Warszawa, lechiści wciąż walczą o mistrzostwo Polski, choć w ostatnich czterech spotkaniach doznali aż trzech porażek i stracili w sumie 12 goli, co nie pasuje do obrazu ich szczelnej defensywy, którą obserwowaliśmy przez większość sezonu.

Trener Ireneusz Mamrot w czwartkowe popołudnie nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Mile Savkovicia i Stefana Scepovicia, z kolei pod znakiem zapytania stoją występy Arvydasa Novikovasa i Ivana Runje, którzy również zmagają się z urazami. W drużynie z Gdańska nie zagrają z kolei kontuzjowani Jakub Arak i Rafał Wolski.

Red. Marta Śliwińska/jagiellonia.pl

Fot. Marta Śliwińska/Podlaskie24

Udostępnij ten wpis:

  • gansa.pl – agencja interaktywna – strony internetowe
  • Lider

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o