Bieg Pamięci Sybiru upamiętniającym ofiary wywózek na Wschód odbędzie się w tym roku 7 lutego w Białymstoku i 21 lutego we Wrocławiu – poinformowali we wtorek organizatorzy. Natomiast do biegu w formie wirtualnej można dołączyć na całym świecie.
Bieg organizowany jest po raz ósmy przez Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku i fundację Białystok Biega.
– Termin jest nieprzypadkowy, dlatego że 10 lutego jest rocznica pierwszej, wielkiej deportacji z roku 1940 – podkreślił we wtorek na konferencji prasowej zapowiadającej bieg prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Zapraszał wszystkich, by właśnie w formie biegu uczcić pamięć Sybiraków.
Od 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941 r. władze Związku Sowieckiego, okupującego tereny II Rzeczypospolitej, zorganizowały cztery wywózki na Wschód obywateli polskich różnych narodowości. Pierwsza wywózka była największa – objęła ok. 140 tys. osób – i najbardziej tragiczna pod względem liczby ofiar. Deportowano wtedy m.in. wielu mieszkańców Białegostoku i okolic.
Jak powiedział dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński, bieg jest jednym z najważniejszych wydarzeniem związanym z 86. rocznicą pierwszej deportacji na Syberię. Dodał, że w Białymstoku odbędzie się po raz ósmy, a we Wrocławiu po raz czwarty.
Podczas konferencji zaprezentowano też tegoroczny medal; co roku wybierany jest jeden z eksponatów Muzeum Pamięci Sybiru, pamiątek należących do osób, które zostały wywiezione na Sybir. W tym roku do lokówka do włosów Amelii Sieczko.
Śleszyński przybliżając historię pani Amelii powiedział, że została deportowana z całą rodziną w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, a lokówka była jedną z rzeczy, którą ze sobą wówczas zabrała. – Ta lokówka nigdy na dalekiej północy nie była przez nią używana, ale ta lokówka pozwoliła jej zachować pamięć o tym normalnym życiu – podkreślił dyrektor muzeum. Dodał, że lokówka wróciła z nią do Polski, ale także tu nie była używana, a była w domu „swoistym eksponatem”.
Bieg jest rozgrywany co roku w terenach leśnych, po zmroku, aby choć trochę przybliżyć czas, gdy odbywały się deportacje. Na trasie biegu są też umieszczane instalacje artystyczne, historyczne, by jeszcze bardziej oddać biegaczom trudną atmosferę i okoliczności deportacji, wywołać u nich określone emocje. Śleszyński podkreślił, że są one przygotowane przez pracowników muzeum.
Bieg w ramach akcji „Biegnę dla Sybiraka” można dedykować konkretnym Sybirakom,, np. z własnych rodzin, ale nie tylko. Muzeum Pamięci Sybiru prezentuje losy zesłanych z listy, którą przygotowuje muzeum. Dane tych osób uczestnik biegu może umieścić na numerze startowym.
W Białymstoku biegacze będą biec na dwóch dystansach: 5 lub 10 km w Lesie Turczyńskim, a we Wrocławiu – 5 km w Lesie Osobowickim. Akcję można też będzie wesprzeć wirtualnie – przekazać organizatorom dane z biegu, który można odbyć w dowolnym miejscu w dniach 7-28 lutego 2026 r.
Dotychczas na bieg w Białymstoku zarejestrowało się blisko 900 uczestników, a we Wrocławiu ok. 250 – podsumował na konferencji prezes fundacji Białystok Biega Grzegorz Kuczyński. Rejestracja wciąż jest otwarta. Ocenił, że łącznie w tych dwóch biegach może pobiec ok. 1,7 tys. osób. Wyjaśnił, że do biegu wirtualnego można dołączyć na całym świecie, potrwa on trzy tygodnie, a sumowane są w nim dystanse, które przebiegną uczestnicy.
Kuczyński apelował też do biegaczy o ostrożność, ponieważ wydarzenie odbywa się w warunkach zimowych po zmroku, w lesie leży śnieg. Dodał, że bieg jest po to, by upamiętnić ofiary deportacji, niż by pokonać swoją „życiówkę”.
W Białymstoku zaplanowano szereg wydarzeń upamiętniających 86. rocznicę pierwszej wywózki na Wschód. Główne obchody odbędą się 10 lutego przy Pomniku-Grobie Nieznanego Sybiraka. W programie znalazło się też specjalne oprowadzanie po wystawie stałej w muzeum, zapalenie świateł pamięci, a także wydarzenie muzyczne.(PAP)
Red. OKO
Fot. Muzeum Pamięci Sybiru
PAP

