„Opiszcie problem rodziców dzieci uczęszczających do przedszkoli samorządowych w Białymstoku” – napisała do nas Czytelniczka.
„Od otwarcia placówek miasto skróciło ich godziny otwarcia, aż o 1/4. Wcześniej przedszkola były standardowo otwarte do 18.00. Teraz dzieci trzeba odebrać przed 16.00. O 16.00 przedszkole jest zamykane, a jak się dziecka nie odbierze o 16.00 to przedszkolanka dzwoni na policję” – napisała Pani Zenadia. „No i problem jest taki, że jak oboje rodzice pracują np. do 16.00 to nie mają jak odebrać dzieci!!!! Wystarczy, aby przedszkola wydłużyły godziny otwarcia o 30-60 minut i wiele rodzin mogłoby wrócić do pracy, by się ratować przed zwolnieniem. Proste, a miasto i tak rzuca kłody pod nogi” – dodała Czytelniczka.
Okazuje się jednak, że ten problem jest do rozwiązania.
– Zgodnie z procedurami covidowymi przedszkola pracują od godz. 7.00 do 16.00. Na wniosek dyrektora, jeśli taką potrzebę zgłaszają rodzice, godziny pracy przedszkola mogą być wydłużone. Stało się tak w kilku przypadkach – Prezydent Miasta Białegostoku zawsze zgadza się na wydłużenie godzin pracy, jeśli jest taka potrzeba – poinformowała portal Podlaskie24.pl Kamila Bogacewicz z Urzędu Miejskiego w Białymstoku.
Red. M.L.
Fot. arch. Podlaskie24.pl

