Czy ozdrowieńcy powinni się szczepić przeciwko COVID-19?

Czy ozdrowieńcy powinni się szczepić przeciwko COVID-19? Jeśli tak, to kiedy? Zapytaliśmy o to prof. Joannę Zajkowską, podlaskiego wojewódzkiego konsultanta do spraw epidemiologii, a jednocześnie zastępcę kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku

 

Tak, ozdrowieńcy powinni się szczepić. Rekomendacje są takie, żeby to były 3 miesiące od daty pozyskania wyniku pozytywnego, dlatego że ozdrowieńcy są różni. Z różną intensywnością chorujemy, i te przeciwciała, które są wytwarzane, to jest różna grupa przeciwciał. Natomiast szczepienie już jest skierowane na wytwarzanie przeciwciał neutralizujących, czyli tych przeciwciał, które bronią przed wniknięciem wirusa do komórki. Czyli wytwarzamy taką dużą siłą przeciwciała, które nawet jeżeli zostaniemy ponownie zakażeni, bo tego nie da się uniknąć, bo inhalujemy ten bioaerozol, to one nie będą wnikały do komórki. Także zalecane jest szczepienie dla ozdrowieńców. Natomiast jest kwestia dyskusyjna czy podawać drugą dawkę szczepionki ozdrowieńcom. Tutaj cały czas toczą się dyskusje. Nie wiem czy już jakieś kraje zrezygnowały, i rekomendowały odstąpienie od drugiej dawki, ale chyba tak będzie. Nawet jeśli jest taka sytuacja, że można zachorować po pierwszej dawce [szczepionki – red.], i wtedy drugą dawkę daje się znowu trzy miesiące od pozytywnego wyniku.

Przez ile czasu utrzymuje się odporność w przypadku osób, które przeszły zakażenie koronawirusem, a ile czasu w przypadku osób, które zaszczepią się przeciwko COVID-19?

Uważa się, że około ośmiu miesięcy po szczepieniu. Natomiast nie każdy ozdrowieniec choruje jednakowo. To znaczy, ci którzy chorowali bezobjawowo, bądź dosyć łagodnie, szybciej wytracają te przeciwciała. Mówi się, że te trzy miesiące to są takie optymalne.

Można teraz wybrać rodzaj szczepionki jaką chcemy przyjąć. Jaką szczepionkę Pani rekomenduje – Pfizera, Moderny, czy Astra Zeneca?

Taką, która jest w zasięgu. To znaczy one wszystkie są przebadane, i są uznane za bezpieczne. Po każdej może wystąpić niepożądana reakcjogenność, czyli złe samopoczucie, które powinno się utrzymywać nie dłużej niż dwa dni. W wyjątkowych przypadkach, niezwykle rzadkich są te niepożądane odczyny poszczepienne, ale one są oceniane 1 do 4 na milion. W związku z tym szansa, że się przydarzą jest praktycznie nikła. Nie opowiem się za żadną szczepionką.

Kiedy nabieramy odporności? Czy po szczepieniu należy kontrolować przeciwciała, i sprawdzać czy zyskaliśmy odporność?

Jak podaje producent – po Pfizerze to jest tydzień po podaniu drugiej dawki. Moderna i Astra Zeneca dwa tygodnie po podaniu drugiej dawki. Natomiast nie ma potrzeby sprawdzania przeciwciał, dlatego że i tak za tym nie idzie żadna decyzja. Wiadomo, że kilka osób na sto odpowiada słabiej na szczepionkę. Natomiast masowe szczepienia gwarantują nam to, że jeżeli są osoby, które nie odpowiedziały produkcją przeciwciał ochronnych, to te osoby, które wokół się zaszczepiły gwarantują nam zahamowanie transmisji wirusa, czyli chronią. Na tym polegają te szczepienia populacyjne. W związku z tym nie zaleca się sprawdzania – nie ma takiej potrzeby.

Czy jeśli jesteśmy ozdrowieńcami, lub jesteśmy zaszczepieni, to możemy być nosicielami wirusa, i możemy zakazić inną osobę?

Nie jest to wykluczone, natomiast jest to duże słabsze zjawisko. Osoby, które się zaszczepiły mogą przenosić wirusa, ale w dużo słabszym stopniu niż osoby zakażone. Nie mamy pewności co do tych nowych wariantów w jakim stopniu to jest, w związku z tym jest takie ostrożne stanowisko, że jeżeli osoba zaszczepiona znajduje się w środowisku osób niezaszczepionych, to jednak trzeba zwracać uwagę, że to ryzyko istnieje. I dlatego nie zaleca się jeszcze rezygnowania z maseczek i dystansu w zamkniętych pomieszczeniach.

Czy jeśli wirus zmutuje, szczepionka przestanie być skuteczna?

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jakie mutacje będą za jakiś czas. Natomiast z dotychczasowych badań, i z obserwacji dotychczasowych mutacji, które występują w Polsce wynika, że szczepionki są skuteczne.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

ZOBACZ TEŻ: Akcja Zaszczep się na Majówkę na dziedzińcu Pałacu Branickich

W Europie dopuszczona do dystrybucji jest również jednodawkowa szczepionka firmy Johnson & Johnson.

– Szczepionka została zaakceptowana 15 marca przez EMA (Europejską Agencję Leków). Jest już szeroko stosowana w Stanach Zjednoczonych, więc znamy jej skuteczność. Badania kliniczne mówią, że w drugim tygodniu osiągamy efektywność na poziomie 60%, a w czwartym prawie 80%, więc mamy wielkie nadzieje, że szybciej zbliżymy się do tego wyczekiwanego poziomu zaszczepienia 70% społeczeństwa – mówiła (29.04) na konferencji w Białymstoku prof. Joanna Zajkowska.

 

Red. Monika Lenczewska

Fot. Podlaskie24.pl

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy