Burmistrz Sokółki Ewa Kulikowska po niemal półtorarocznym zawieszeniu w obowiązkach powróciła do pracy. Informację przekazała sama zainteresowana na swoim profilu w mediach społecznościowych, pisząc: „Wakacje się kończą, moje choć okrutnie niesprawiedliwe też – WRÓCIŁAM!”.
Decyzja o powrocie do urzędu jest wynikiem korzystnego dla niej wyroku sądowego, który uchylił nałożony przez prokuraturę środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia. Ewa Kulikowska, w rozmowie z Polskim Radiem Białystok, nie kryła zadowolenia z orzeczenia.
„Zaskarżyłam działalność prokuratury i jej opieszałość. Ten środek (zawieszenie w pełnieniu obowiązków – przyp. red.) został wobec mnie zniesiony, bo uważam to za skrajnie nieuczciwe i bardzo krzywdzące. Wygrałam w sądzie, z czego bardzo się cieszę i wróciłam do urzędu. Pracuję, bo to jest moje życie” – powiedziała burmistrz.
Ewa Kulikowska była jedną z kilkunastu osób podejrzanych w dużym śledztwie korupcyjnym prowadzonym przez Prokuraturę Krajową. W czerwcu ubiegłego roku, po 26 dniach spędzonych w areszcie tymczasowym, wyszła na wolność po wpłaceniu kaucji. W tym okresie jej obowiązki pełnił zastępca, Adam Kowalczuk.
Red. OKO
Fot. Ewa Sokólska Facebook