Jeleń złapany przez fotopułapkę – zrzucał poroże

Leśnikom z Nadleśnictwa Głęboki Bród w Puszczy Augustowskiej udało się nagrać, niecodzienny i rzadki do obserwacji w naturze, moment zrzucenia tyki poroża przez samca jelenia

Przełom lutego i marca to czas, kiedy samce jelenia szlachetnego – byki zrzucają poroże. Tym samym rozpoczynają niezwykły proces jego ponownego nałożenia.

W Nadleśnictwie Głęboki Bród proces zrzucania poroża uwieczniono na zdjęciach z fotopułapki. Oryginalne ujęcia przedstawiają jelenia byka o porożu dziesiątaka, który w trakcie spokojnego żerowania zostaje „uwolniony” od niemal 3 kilogramowego ciężaru lewej tyki.

Moment zrzucenia tyki poroża nie został zarejestrowany, ale jak widać na załączonych zdjęciach, miało to miejsce pomiędzy zdjęciem IMG0816.JPG a IMG 0817.JPG –informuje Jarosław Krawczuk, rzecznik prasowy RDLP w Białymstoku. – Widać, że fakt ten, choć bez wątpienia nie pierwszy raz „przeżywany” przez jelenia, budzi w nim dużą konsternację. Na kolejnych zdjęciach widać, że po pewnym czasie, jeleń uspokoił się i dokończył posiłek, wolno wracając do dziennej ostoi. Porzucone w nocy poroże stało się elementem runa leśnego, które szczęśliwy znalazca mógł zabrać do domu na pamiątkę.

Jakie zmiany i procesy zachodzą w porożu, że byki jeleni każdego roku pozbywają się swojej ozdoby?

Proces jego zrzucania jest związany ze zmianami zachodzącymi w tkankach u podstawy poroża. W tkance kostnej tworzą się jamy, które z czasem się powiększają i w końcu poroże się odłamuje.
Wprawdzie, podczas jego zrzucenia powstaje rana, ale szybko się zarasta i pokrywa skórą z delikatnymi włoskami. Nowe poroże początkowo jest pokryte skórą, tzw. scypułem, który jest  bardzo unaczyniony. Po czterech miesiącach skóra zaczyna wysychać, wtedy zwierzęta ścierają ją o krzewy i pnie drzew. Tuż pod scypułem znajdują się naczynia krwionośne, to po nich na porożu są widoczne rowki. Poza tym w okresie wzrostu poroże jest bardzo unerwione, wrażliwe na bodźce i ból. Z czasem, kiedy poroże zaczyna  kostnieć, nerwy zanikają.
Od momentu zrzucenia poroża do zakończenia jego wzrostu mijają ponad trzy miesiące. Podczas tych 100 dni tempo wzrostu jest zdumiewające, u niektórych gatunków jeleniowatych w ciągu doby ta ozdoba może przyrosnąć nawet o 1,5 cm.
Taki świeżo „nałożony oręż” już po trzech miesiącach kostnieje. Pierwsze poroże wyrastające u młodego jelenia zwykle nie jest rozwidlone i tworzy tzw. szpice, dlatego też młode byki są nazywane szpicakami. Dopiero, kiedy jeleń ukończy dwa lata zaczyna wykształcać poroże z prawdziwego zdarzenia, z licznymi odrostkami. Jedna z ciekawostek dotyczy wagi poroża. Jak wynika z badań opisanych przez Zbigniewa Jaczewskiego w „Porożu jeleniowatych” poroże w ciągu roku może stracić nawet 7 proc. swojej pierwotnej masy. Kiedy jeszcze ozdobią głowę jelenia zawiera ono wodę, po zrzuceniu traci wodę.

Poszukiwacze leśnych skarbów

W ostatnim czasie poroża, owe pamiątki ze spaceru po lesie, stały się poszukiwanym znaleziskiem. Nie tylko ze względu na fakt, że poroże jest cenionym materiałem dekoracyjnym (służy do wyrobu ozdób, galanterii, a nawet mebli), ale również ze względu na rosnące grono „zbieraczy”. W dobie pandemii COVID – 19 poszukiwanie poroża stało się jedną z popularniejszych form aktywności, a na platformach społecznościowych, powstają grupy miłośników zbierania „zrzutów”, gdzie szczęśliwcy dzielą się swoimi zdobyczami.

Dostrzegając rosnące zainteresowanie zbieraniem zrzutów, mając na uwadze dobrostan zwierzyny, leśnicy apelują o właściwe zachowanie w lesie. Celowe płoszenie jeleni, ich uporczywe nękanie, ściganie na quadach, motocyklach crossowych jest zachowaniem nagannym, które powoduje silny stres, zmusza zwierzynę do ciągłego ruchu i powoduje duże straty energii, której zapasy po trudnej zimie są bardzo uszczuplone.


Ostatnio prowadzona przez Lasy Państwowe ogólnopolska akcja „Wieniec” była reakcją na wydarzenie z okolicy Ińska, gdzie na jeziorze pod spłoszoną chmarą jeleni załamał się lód. Mimo poświecenia myśliwych i strażaków, którzy przeprowadzili akcję ratunkową, uratowano jedynie część zwierząt, kilkanaście byków utonęło.

 

 

Red. M.L.

Jarosław Krawczyk rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy