W Wdziękoniu Drugim w powiecie zambrowskim odbył się w środę protest rolników, który był częścią ogólnopolskiej akcji. Podobne zgromadzenia zorganizowano tego dnia w wielu miejscach w kraju. Rolnicy sprzeciwiają się m.in. planowanej ratyfikacji umowy handlowej UE–Mercosur oraz – jak podkreślają – narastającym restrykcjom wobec polskiego rolnictwa.
W Dziękoniu Drugim protest miał pokojowy charakter. Rolnicy zgromadzili się przy drodze, jednak – jak zaznaczali –nie blokowali ruchu.
– Dzisiaj to jest protest ostrzegawczy. Jak widać, nie blokujemy żadnej drogi ani pasa drogowego. To sygnał, że rolnicy się mobilizują i nie zgadzają się na podpisywanie kolejnych umów, które uderzają w polskie rolnictwo – mówił Karol Faszczewski z Ruchu Gospodarstw Rodzinnych.
Sprzeciw wobec Mercosur i brak dialogu
Rolnicy podkreślali, że ich sprzeciw dotyczy nie tylko jednej umowy, ale całego kierunku polityki wobec wsi.
– Podpisuje się kolejne umowy handlowe, a jednocześnie wprowadza się coraz więcej restrykcji dla rolników. Trudno to logicznie wytłumaczyć – wskazywali rolnicy.
Wielokrotnie pojawiał się także zarzut braku realnych konsultacji społecznych i rozmów z Ministerstwem Rolnictwa.
– Protestujemy od lat i mamy wrażenie, że nikt nie chce z nami rozmawiać. Ministerstwo jest oderwane od rzeczywistości, a problemy rolników są ignorowane – mówili gospodarze.
Obawy o mleko i przyszłość Podlasia
Szczególne obawy dotyczą rynku mleka, który jest podstawą gospodarki rolnej w województwie podlaskim.
– Ceny produktów są dołowane, a prognozy na najbliższy rok są bardzo złe. Słyszymy, że trzeba przygotować się na ciężki czas – podkreślali protestujący. – Polacy nadal piją mleko i jedzą nabiał, więc trudno zrozumieć, dlaczego producenci są coraz mocniej dociskani.
Rolnicy zwracali też uwagę, że oprócz umowy Mercosur zagrożeniem dla branży mleczarskiej mogą być inne porozumienia handlowe, w tym dotyczące handlu bezcłowego z USA.
To dopiero sygnał
Uczestnicy protestu podkreślali, że środowe działania miały charakter ostrzegawczy i są elementem szerszej mobilizacji rolników w całym kraju.
– Dzisiaj spokojnie pokazujemy, że jesteśmy i że potrafimy się zorganizować. Chcemy, żeby społeczeństwo to zobaczyło. Jeśli nic się nie zmieni, kolejne działania mogą być bardziej zdecydowane – zapowiadali.
Rolnicy apelują do rządzących o rozpoczęcie realnych konsultacji społecznych i uwzględnienie głosu producentów rolnych w podejmowanych decyzjach.
ArrayRed. Marta Śliwińska
Fot. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl











