Dzień sołtysa. Wywiad z sołtysem Ciełuszek

Dzień Sołtysa. „To funkcja, która wymaga ogromnej uwagi dla ludzi” – mówi sołtys Ciełuszek

 Bycie sołtysem to nie tylko reprezentowanie mieszkańców, ale przede wszystkim codzienna praca dla lokalnej społeczności. – To funkcja wymagająca poświęcenia, czasu i przede wszystkim umiejętności słuchania ludzi – podkreśla pani Grażyna Charytoniuk-Michiej, sołtys wsi Ciełuszki w gminie Zabłudów.

11 marca obchodzimy w Polsce Dzień Sołtysa. To okazja, by docenić osoby, które na co dzień pełnią rolę łącznika między mieszkańcami a samorządem. W wielu miejscowościach to właśnie sołtys jest pierwszą osobą, do której mieszkańcy zwracają się z problemami i pytaniami.

Funkcja sołtysa jest trudna i skomplikowana, ale też bardzo wdzięczna. Wszystko zależy od ludzi, z którymi się pracuje. Mam szczęście, że w naszej wsi są naprawdę dobrzy ludzie – mówi pani Grażyna Charytoniuk-Michiej, która pełni tę funkcję od około dziesięciu lat.

Jak podkreśla, praca sołtysa wymaga przede wszystkim otwartości na mieszkańców.
Trzeba bardzo dobrze słuchać ludzi. Nie można ich ignorować. To oni najlepiej wiedzą, czego potrzebuje wieś – zaznacza.

Choć w ostatnich latach coraz częściej mówi się o wysokości diet dla sołtysów, w jej opinii pieniądze nigdy nie były najważniejsze.

Jeżeli ktoś chce być sołtysem, to na pewno nie dla pieniędzy. To są niewielkie kwoty, a pracy jest bardzo dużo. Kiedyś sołtysi nie otrzymywali żadnego wynagrodzenia, a mimo to robili bardzo wiele dla swoich miejscowości – mówi.

Jak dodaje, w Ciełuszkach pamięć o poprzednich gospodarzach wsi jest wciąż żywa.
Znam nazwiska sołtysów jeszcze z czasów wojny, a nawet sprzed wojny. Każdy z nich w jakiś sposób przysłużył się naszej miejscowości.

Ciełuszki położone są w wyjątkowym miejscu – w Dolinie Górnej Narwi. Przez wieś przebiega Podlaski Szlak Bociani oraz międzynarodowa trasa rowerowa. Okolica objęta jest programem Natura 2000.

To jedno z piękniejszych miejsc w naszej gminie. Latem odwiedza nas wielu turystów. Mamy tu spokój, piękną przyrodę i chcemy, żeby ludzie przyjeżdżali, zobaczyli jak się tu żyje – mówi sołtys.

Jak podkreśla, mieszkańcy nie chcą, aby ich miejscowość była jedynie „skansenem”.
Chcemy normalnie funkcjonować i rozwijać się. Mamy tu rodziny, dzieci i wnuki dawnych mieszkańców, którzy są bardzo przywiązani do tego miejsca.

Mimo zmieniających się czasów wiele problemów pozostaje takich samych jak dawniej.

Nadal walczymy o drogi, o komunikację autobusową. To są sprawy, które wracają od lat. Dziś dochodzi jeszcze kwestia dostępu do internetu, czy zasięgu. Bez tego w XXI wieku ludzie są po prostu wykluczeni – uważa.

Dlatego mieszkańcy starają się o kolejne inwestycje, m.in. o doprowadzenie światłowodu.

– Czasami trzeba naprawdę powalczyć. Pisać pisma, zbierać podpisy, rozmawiać z różnymi instytucjami. To wszystko zajmuje czas, zwłaszcza że większość sołtysów pracuje zawodowo.

Sołtys blisko mieszkańców

Jak podkreśla pani Grażyna Charytoniuk-Michiej, ważną częścią jej pracy jest kontakt z mieszkańcami – szczególnie tymi najstarszymi.

Zimą trzeba pamiętać o starszych osobach, czy wszystko u nich w porządku. To oni mieszkają tu od pokoleń i dzięki nim znamy historię tej wsi – uczula.

Sołtys często pomaga także w sprawach urzędowych. Przekazuje dokumenty z urzędu, informuje o decyzjach samorządu, a mieszkańcy wciąż mogą u niej opłacać podatki.

Dla wielu osób to duże ułatwienie, bo nie muszą jechać do gminy.

Jednym z najważniejszych miejsc w Ciełuszkach jest dawny budynek szkoły podstawowej. Placówka działała tu od 1935 roku do końca lat 70. XX wieku.

Ta szkoła powstała dzięki mieszkańcom. To oni przekazali ziemię pod budowę i wspierali jej powstanie finansowo – przypomina sołtys.

Choć szkoła została zamknięta, budynek przetrwał dzięki zaangażowaniu wielu ludzi. Dziś pełni funkcję świetlicy.

Udało się zrobić dach, odnowić wnętrze. Spotykamy się tu jako mieszkańcy, ale zapraszamy też turystów, którzy mogą odpocząć w trakcie podróży.

Najważniejsze – łączyć ludzi

Na koniec pani Grażyna Charytoniuk-Michiej podkreśla, że najważniejszą rolą sołtysa jest budowanie wspólnoty.

Chciałabym, żeby sołtysi zawsze widzieli swoich mieszkańców i byli tymi, którzy łączą ludzi. Bo właśnie o to w tej funkcji chodzi najbardziej.

Red. Marta Śliwińska

Fot. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl

0 0 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy