– Słyszę jakieś śpiewy, przychodzę do domu, zanucę sobie i już umiem. Nie muszę nic zapisywać. Póki co mam dobrą pamięć, ale jak dalej będzie, to nie wiem – mówi pani Maria z Kożyna.
Kożyno to spokojna wieś położona niedaleko Bielska Podlaskiego, nad rzeką Łoknicą, nieco z dala od głównych tras komunikacyjnych. To tu mieszka 92-letnia ludowa śpiewaczka, pani Maria Denisiuk.
– Śpiewam od dzieciństwa. Już kiedy miałam 7 lat i pasłam krowy, to pamiętam, że śpiewałam. Mam taką głowę, że pamiętam wszystko. Pamiętam, jak to było kiedyś, chociaż mam już swoje lata. Czasami coś zapomnę, ale jak przychodzi noc, to wszystko sobie przypominam. Śpiewam też w chórze i zawsze nazywają mnie kierowniczką. A dokąd ja będę tą kierowniczą? Do stu lat, czy do dwustu? Nie wiem… – uśmiecha się pani Maria.
Pieśni religijne, żniwne, miłosne, czy też żartobliwe przyśpiewki – mieszkanka Kożyna zna wiele utworów. Pani Maria, mimo słusznego już wieku, podtrzymuje tradycje śpiewacze tych terenów. Język, którym się posługuje, dialektolodzy zaliczają do gwar języka ukraińskiego.
– Dawniej ludzie śpiewali więcej niż teraz. We wsi było dużo młodzieży. Pamiętam te piękne śpiewy jeszcze z czasów, kiedy byłam mała. I jak już podrosłam, to było tak samo. A teraz nie ma nikogo. Kto będzie teraz śpiewał, skoro we wsi mało ludzi? – zastanawia się.
„Pieśni z Kożyna”
Tradycje muzyczne Kożyna kilka lat temu zostały utrwalone na płycie. To wydawnictwo zawierające archaiczny repertuar jednej z nadnarwiańskich wsi.
Paniom Marii Denisiuk (ur. 1928 r.) i Marii Jakimiuk (ur. 1928 r.), bohaterkom tej płyty, muzyka towarzyszyła od najmłodszych lat. Pieśni znają od swoich babć, mam, sąsiadek i starszych koleżanek. W dzieciństwie najwięcej śpiewały pasąc krowy.
Jak same mówią: kob chuczej weczur (żeby się dzień nie dłużył). Na wiejskich weselach i zabawach uczyły się nowych utworów od mieszkańców sąsiednich wsi. Śpiewały więc dużo i często. Dziś śpiewają rzadziej, przeważnie pieśni religijne.
Wspólnie muzykują kilkadziesiąt lat, zgodnie z lokalną tradycją – na głosy: Maria Jakimiuk prowadzi melodię pieśni, śpiewa wyższym głosem, Maria Denisiuk (jak sama mówi) lubi basowati, wtorati – a więc wtóruje głosem niższym.
Płyta powstała w ramach projektu pn. „Nagranie i wydanie płyty pod roboczym tytułem Pieśni ze wsi Kożyno”, dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, Urzędu Gminy w Bielsku Podlaskim oraz Towarzystwa Przyjaciół Skansenu w Koźlikach.
Kożyńska tradycja muzyczna
Pani Maria bogactwem i różnorodnością repertuaru, który poznawała niemalże całe życie, chętnie dzieli się z młodszym pokoleniem. 11 sierpnia 2020 r. w Kożynie odbyło się spotkanie z tamtejszą muzyką i obrzędami w ramach projektu „Kożyńska tradycja muzyczna – Maria Deniusiuk”, którego organizatorem był Związek Ukraińców Podlasia. Partnerzy: Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia, Towarzystwo Przyjaciół Skansenu w Koźlikach. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Red. Marta Śliwińska
Fot. Marta Śliwińska/Podlaskie24.pl
Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia















