Policjant i strażnik miejski uratowali w Białymstoku psa zamkniętego w samochodzie. Zwierzę siedziało w aucie ponad godzinę
Do tej sytuacji doszło w czwartek (20.05) po południu. Dyżurny białostockiej komendy odebrał zgłoszenie o stojącym w centrum miasta, od kilkudziesięciu minut samochodzie, w którym jest zamknięty pies. Ten fakt na miejscu potwierdzili policjant i pełniący z nim służbę funkcjonariusz Straży Miejskiej. Samochód stał w nasłonecznionym miejscu, a w środku był zamknięty, skomlący pies. Mundurowi szukali kontaktu z właścicielem samochodu. Jednak ani w miejscu zamieszkania, ani w pobliżu nie mogli go znaleźć.
W pewnym momencie pies osunął się na podłogę i przestał reagować.
Policjant nie czekał ani chwili dłużej. Wybił pałką boczną szybę. Zwierzę natychmiast zostało wyciągnięte z rozgrzanego pojazdu, a następnie funkcjonariusze dali mu wodę. Dopiero po upływie kolejnych kilkudziesięciu minut, na miejscu interwencji zjawiła się właścicielka samochodu. Tłumaczyła, że przedłużyła jej się zaplanowana wizyta.
W tej chwili policjanci ustalają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Red. M.L.
Fot. KMP Białystok
Podlaska Policja



