Krasowo-Częstki. Pani Wiktoria skończyła 100 lat!


Żeby przeżyć 100 lat trzeba być zdrowym i odpornym na wszystko – przekonuje pani Wiktoria Konopka. Mieszkanka wsi Krasowo – Częstki (gm. Nowe Piekuty) 1 stycznia 2021 roku świętowała swoje 100. urodziny!

Przeżyła cały wiek polskiej historii. Zebrała bogaty bagaż doświadczeń. Doczekała się dzieci, gromadki wnuków i prawnuków. Zapytana o to, z czego jest dziś dumna, odpowiedziała:

Ze swojego zdrowia. Z urody nie mogę być dumna, bo nie byłam ładna. Zgrabna też nie byłam, to tylko ze zdrowia. Z wnuków i prawnuków również. 

Moc kwiatów, życzeń i gratulacji. Pani Wiktoria w pierwszym dniu Nowego Roku znajdowała się w centrum uwagi. W tak wyjątkowym jubileuszu uczestniczyło wielu gości – dzieci, wnuki i prawnuki. Pod jednym dachem spotkały się aż cztery pokolenia!.

W tym domu są cztery pokolenia. Takich domów jest niewiele, gdzie jeden z domowników ma 100 lat, a drugi ma 5 lat – podkreślał Wiesław Konopka, syn Jubilatki.

Stulatka chętnie wspominała swoje dzieciństwo i lata młodości.

Wspomnienia mam różne – i dobre i złe. Z tych dobrych, miło wspominam kąpiele latem w rzece i zabawy. Chłopcy przychodzili, zapraszali. Żyło się skromnie, ale wesoło. Muzykanci grali na skrzypcach, sala była pełna bawiących się ludzi. To była dobra muzyka. Innej nie było. Młodzi umieli się kiedyś bawić .

Pani Wiktoria przeżyła dwie wojny.

Nie chciałabym przeżyć tego jeszcze raz. Najgorzej było młodym ludziom, a szczególnie dziewczętom i kobietom. Trzeba było się ukrywać – opowiada.

Zginęli prawie wszyscy…

Na oczach stulatki rozegrała się wielka tragedia.  Przed świtem 17 lipca 1943 roku oddziały żandarmerii SS i Wehrmachtu po otoczeniu podwójnym pierścieniem wkroczyły do wsi spędzając jej mieszkańców do jednej stodoły. W międzyczasie przeprowadzono całkowitą grabież mienia, które wywożono podwozami. Następnie wymordowano wszystkich schwytanych mieszkańców: 97 dzieci, 89 kobiet i 71 mężczyzn. Po dokonanym rabunku i masakrze wieś została spalona. Ocalało jedynie 17 z 270 mieszkańców. Pacyfikacja była zemstą za zabicie 8 żandarmów niemieckich, którzy zginęli w potyczce z oddziałem partyzanckim. Wykonawcami zbrodni byli funkcjonariusze żandarmerii polowej w Wysokiem Mazowieckiem i Łomży oraz oddział SS.

Siedziałam schowana w życie, za wsią. Były ze mną dwie koleżanki. I tylko strzały słyszałyśmy. Najpierw ludzie śpiewali „Pod Twą Obronę”, a później rozległy się strzały, płacz, krzyk, lament. Zabili tych ludzi. A ci, którym udało się wtedy przeżyć, musieli się ukrywać, bo z biegiem czasu jak spotkali kogoś z Krasowa-Częstek, to zabierali do aresztu – relacjonuje.

Nigdy nie płakała!

Pani Wiktoria jest osobą zdecydowaną i silną. Mimo trudnych przeżyć, nie utraciła pogody ducha.

Nigdy niczym w życiu się nie przejmowała i nigdy nie płakała. Miała wzloty i upadki, bo żyła w czasach ciężkich – wojennych i powojennych. Wszystko znosiła z uporem, bez nerwów i bez stresu. Moja mama nie wie, co to stres, jak to wygląda, czemu tak ludzie mają. Dziś żyje tak, jak żyła 50 czy 60 lat temu. Tylko już pracować nie da rady – mówi Wiesław Konopka, syn Jubilatki.

Jubilatka przekazała swoim dzieciom wiele wartości. Jedną z nich jest poszanowanie drugiego człowieka.

Nigdy nikomu nie naubliżała. Potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji. Dziś ma 100 lat i ładnie się wypowiada i uszanuje każdego, co się rzadko zdarza – podkreśla pan Wiesław.

Teraz żyję jak bogini!

I chociaż los pani Wiktorii nie oszczędzał, a problemy wieku dają o sobie znać, to nadal nie traci pogody ducha i chęci życia. A jakie marzenia może mieć Jubilatka w dniu swoich setnych urodzin?

Chciałabym jeszcze raz przeżyć młodość, ale niestety, nie da się tego zrobić – żartowała.

Pan Wiktoria jest dumna ze swojej rodziny. Z uśmiechem na twarzy opowiada o dzieciach, gromadce wnuków i prawnuków. Otoczona gronem najbliższych, troskliwych i życzliwych jej osób wiedzie szczęśliwe i spokojne życie.

Teraz żyję jak bogini. Synowa z synem ubiorą mnie, umyją, nakarmią. Niczego mi nie brakuje. Chciałabym mieć takie warunki aż do śmierci. I życzę im wszystkiego najlepszego, żeby oni też tak samo dożywali u kogoś, jak ja u nich – nie kryła swoje wdzięczności stulatka.

Pani Wiktorii życzymy pomyślności, pogody ducha i zdrowia na kolejne, długie lata!

https://www.youtube.com/watch?v=z38Qw2Oj-8o&ab_channel=ObiektywPodlaskie24pl

Red. Marta Śliwińska

Fot. Marta Śliwińska/Podlaskie24.pl

3 2 votes
Article Rating
  • Lider nowy

Powiązane artykuły:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Partnerzy