Od poniedziałku, 18 maja salony fryzjerskie i kosmetyczne ponownie są czynne. To trzeci etap odmrażania gospodarki. Cieszą się z tego nie tylko właściciele i pracownicy salonów, ale przede wszystkim klienci.
https://www.facebook.com/Podlaskie24/videos/3044267595665117/
W salonach fryzjerskich przebywać będą mogli wyłącznie obsługiwani klienci, bez osób towarzyszących. Umawianie wizyt możliwe jest tylko zdalnie. Wymagany jest także dystans 1,5 metra między stanowiskami.
Dorota Lange, właścicielka salonu urody w Białymstoku tuż po otwarciu, nie kryła radości z powrotu do pracy.
– Bardzo się stęskniłyśmy. Już kilka osób nas odwiedziło. Zapisy oczywiście były przez telefon, chociaż u nas zazwyczaj klientki umawiają się telefonicznie. Cieszę się, że możemy już wrócić do pracy. Nasza branża długo na to czekała – mówi Dorota Lange. – Jesteśmy przygotowane na wszystkie możliwe sposoby, jeśli chodzi o dezynfekcję. Każdej klientce, która przychodzi mierzymy temperaturę. Dla zapominalskich mamy rękawiczki, maseczki, oraz reklamówki foliowe do przechowania torebek – dodaje właścicielka salonu.
Jedną z pierwszych klientek, które odwiedziły salon fryzjerski była pani Elżbieta Smakosz.
– Jak każda z kobiet czekałam na możliwość spotkania się ze swoja panią [fryzjerką – przyp. red.], która dba o moje włosy. Nie tylko ze względu na włosy, oczywiście, chociaż to też bardzo ważne, ale kontakt z człowiekiem, z którym się spotykam od prawie 20 lat jest dla mnie bardzo ważny. Czuję się lepiej, czuję się zadbana, czuję się dopieszczona. I czuję się tak, jak chcę wyglądać – mówi z uśmiechem pani Elżbieta.
Z kolei pani Agnieszka Popławska z utęsknieniem czekała na manicure paznokci.
– Bardzo się cieszę, że w końcu mogłam przyjść, żeby zrobić te paznokcie – mówi pani Agnieszka.
– Tak samo my jesteśmy szczęśliwe, że mogłyśmy się spotkać z naszymi kochanymi klientkami. Jesteśmy bardzo otwarte, i lubimy kontakt z naszymi paniami. Bardzo za nimi tęskniłyśmy. Tak samo jak za pracą – dodaje stylistka paznokci, Karolina Kupryjaniuk.
– Dzisiejszy dzień jest dla mnie jak święto. Z niecierpliwością czekałam na spotkanie ze swoimi klientkami, i również realizacja dalszych swoich planów jeśli chodzi o pasje. Przez ten wolny czas dużo można było się dowiedzieć z internetu, doszkolić. Wykorzystać ten czas dla siebie. Jednocześnie to też motywuje do działania – mówi fryzjerka, Emilia Rabcewicz. – Dzisiaj jest ten dzień kiedy mogłam wrócić do pracy, spotkać się ze swoimi klientkami, porozmawiać, ale w innych warunkach niż zwykle. Oprócz kosmetyków, które zawsze były wystawione, stoją płyny do dezynfekcji. Robimy wszystko, aby czuć się bezpiecznie w tych czasach, jakie mamy dzisiaj. Ale to absolutnie nie utrudniło nam pracy – dodaje fryzjerka.
– Cieszymy się bardzo, że mogłyśmy wrócić do normalności, do swoich klientów. Bardzo tęskniłam za swoją pracą, za zabiegami, które mogę wykonywać. U nas niewiele się zmieniło, bo do tej pory również bardzo przestrzegałyśmy wszelkich zasad bezpieczeńtwa, dezynfekcji i higieny. Teraz nadal będziemy z podwójną siłą o to dbać, i zapraszamy serdecznie – mówi kosmetolog, Martyna Jaworowska.
Wśród zaleceń dla salonów urody znalazły się m.in.:
- obowiązek noszenia przez klientów i obsługę maseczek, gogli lub przyłbic (u fryzjera, a w salonie kosmetycznym – jeśli zabieg na to pozwala);
- używanie ręczników jednorazowych, gdy jest to możliwe;
- przyjmowanie klientów po wcześniejszym umówieniu się na wizytę telefonicznie lub online. Uwaga! Klient nie może oczekiwać na usługę w poczekalni.
Red. Monika Lenczewska
Fot. Monika Lenczewska/Podlaskie24.pl











































