Mundurowi dali kierowcy sygnały do zatrzymania. Jednak ten je zignorował i zaczął uciekać. 20-letni kierowca zjechał z drogi na pole, a następnie wjechał do rzeki, gdzie unieruchomił ciągnik.
Mężczyzna został zatrzymany i odpowie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
Dyżurny zambrowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o kierującym ciągnikiem rolniczym, który poruszał się drogą krajową nr 63 w kierunku miasta, do którego wsiadł po kłótni z kuzynem.
Na miejsce skierowano dzielnicowych, którzy szybko zauważyli wskazany pojazd i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli drogowej.
Kierujący zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać.
W pewnym momencie zjechał z drogi i wjechał na pole, gdzie dalej próbował uciekać przed policjantami.
Pościg zakończył się dopiero w rejonie rzeki, gdy kierujący wjechał do wody.
Przód pojazdu ugrzązł, a silnik zgasł, co uniemożliwiło dalszą jazdę.
Policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca Zambrowa, który był trzeźwy, a policjantom powiedział, że jechał na przejażdżkę.
Mężczyzna stracił prawo jazdy i noc spędził w policyjnym areszcie.
Następnego dnia usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej.
Odpowie również za popełnione wykroczenia prowadzenie pojazdu mimo obowiązujących ograniczeń.
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Red. OKO
Fot. KPP Zambrów
KPP Zambrów




