Poszkodowani rolnicy z okolic Augustowa ciągle walczą

6 lat temu rolnicy z okolic Augustowa zarejestrowali Komitet Protestacyjny Gmin Augustów i Raczki, ponieważ nie zgadzają się z wycenami ich gruntów pod budowę obwodnicy Augustowa. Twierdzą, iż ponoszą straty rzędu 10-12 zł za metr kwadratowy. W czwartek (08.08.) spotkali się w tej sprawie z wojewodą podlaskim Bohdanem Paszkowskim.

 

 

Obwodnicę już dawno wybudowano, a my dalej tułamy się po urzędach, i próbujemy pokazać gdzie jest prawo. Oczekujemy od pana wojewody, że uchyli decyzję wojewody, i będziemy mogli wrócić z powrotem do urzędu wojewódzkiego, i powołać nowego rzeczoznawcę” – mówi rolnik, Krzysztof Kazimierski.

 

Wycena gruntów rolnych odbyła się w 2013 roku za czasów rządu PO – PSL. Obecny wojewoda, Bohdan Paszkowski (PiS) nie chciał komentować sprawy.

Rzeczoznawca majątkowy wycenił ich grunty rolne na 19 tys. zł za ha. Po zastosowaniu wyliczeń odszkodowawczych ostateczna cena wynosi ok. 38 tys. za ha. Według rolników wyceny są krzywdzące, gdyż przy budowie obwodnicy Bargłowa Kościelnego (powiat augustowski), gdzie rzeczoznawca stosował takie same przepisy odszkodowawcze, kwoty te wynosiły od 120 do 140 tys. zł za ha. Kilkudziesięciu rolników z gminy Raczki uważa, że ich ziemia została wyceniona bardzo nisko. Według nich powinna być wyceniona na 70-80 tys. zł za ha. 

 

 

 

 

„Na dzisiejszym spotkaniu nie było żadnych konkretów. Pan wojewoda nie chce w ogóle ustosunkowywać się do tego, w jaki sposób wydawane były decyzje. Czy rzeczywiście były weryfikowane operaty (pisemne opracowania) zgodnie z przepisami prawa, i to była podstawa wydania decyzji (…) Tam rzeczywiście są błędy, są błędy duże, gdzie nawet o tym pisze Komisja Odpowiedzialności Zawodowej, ale jeżeli mają oceniać te same osoby, które wcześniej wydawały decyzję, to nie będzie żadnej. Te osoby podpowiadają wojewodzie, że jest wszystko w porządku. To jest taka zabawa w kotka i myszkę, gdzie po prostu kotem jest wojewoda” – twierdzi rolnik Jerzy Dobkowski.

 

Dobkowski dodaje, iż wśród wielu nieprawidłowości jest miedzy innymi to, że nie wszędzie wyceny gruntów rolnych osobiście dokonywał rzeczoznawca majtkowy Jan Makal, a delegowane były przez niego osoby, które w tamym momencie nie miały do tego uprawnień. Na dokumentach widnieje zaś podpis rzeczoznawcy. Rolnicy zarzucają mu niedopełnienie obowiązków służbowych. Niestety nie udało nam się skontaktować z rzeczoznawcą…

 

Oni się nie poddają!

 

Poszkodowanych rolników, którzy zrobili opinię rzeczoznawców w Stowarzyszeniu, jest około 60-u.

Jest to nie do pomyślenia, jak przychodzi Skarb Państwa, zabiera mi nieruchomość, i nie płaci nawet tyle, ile ja zapłaciłem przed wywłaszczeniem. To przecież jest grabież!” – oburza się kolejny rolnik, Michał Szczepański.

 

 

 

 

Spotkanie w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku trwało kilka godzin. Niestety, jak poinformowali nas przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Gmin Augustów i Raczki, nic nowego nie udało się wypracować, dlatego jeszcze przed wyborami do sejmu i senatu rolnicy zapowiadają protesty. 

 

Zobacz też: Rolnicy z okolic Augustowa ciągle walczą

Red. Monika Lenczewska

Fot. Monika Lenczewska/Podlaskie24.pl / GDDKiA / K. Kazimierski

Udostępnij ten wpis:

  • Lider
  • gansa.pl – agencja interaktywna – strony internetowe

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o