W Białymstoku powstała Fundacja Rozwoju Podlaskiej Kinematografii „Bardzo Dziki Wschód”
– Celem fundacji ma być wsparcie finansowe, edukacyjne i producenckie dla lokalnych twórców filmowych – mówi Hubert Buharewicz, prezes fundacji i kierownik produkcji kryminału „Czarna dama” – zrealizowanego w naszym regionie.
– Powstała ona przede wszystkim po to, żeby zintegrować nasze środowisko filmowe, bo wielu twórców działa lub próbuje działać na własną rękę, a do rozwoju lokalnej kinematografii potrzebna jest zawsze pewna masa krytyczna – dodaje Krzysztof Szubzda, członek Fundacji.
– „Czarna Dama” była pierwszym etapem tworzenia podlaskiej kinematografii, pospolitym ruszeniem ludzi związanych z filmem. Dzięki niej zebraliśmy wokół siebie olbrzymią grupę twórców, artystów, którzy chcą robić filmy na Podlasiu – podkreśla Hubert Buharewicz.
Dowodem na integrowanie się środowiska był spot, w którym kilkudziesięciu twórców – od legendarnego już Piotra Krzywca po Adama Woronowicza, Karolinę Cichą czy Pawła Małaszyńskiego – powtarzało słowo „Bardzo”, czyli pierwszy człon nazwy Fundacji. Film można obejrzeć tutaj: https://youtu.be/Il_BUf78g18
Kolejne obszary działania Bardzo Dzikiego Wschodu to produkcje i festiwale filmowe, pomoc młodym twórcom oraz edukacja. O tej ostatniej szerzej mówił dyrektor Szkoły Wajdy, Filip Marczewski.
– Poznaliśmy się przy okazji festiwalu filmowego „Wajda na nowo” w Suwałkach, współorganizowanego przez Szkołę Wajdy oraz Fundację Bardzo Dziki Wschód, i tam narodziła się myśl, że moglibyśmy zrobić razem kolejny krok, czyli warsztaty filmowe. Pierwsza ich edycja odbędzie się już zimą tego roku w dworku Miłosza w Krasnogrudzie. Założeniem jest, by uczestnicy warsztatów mogli spróbować wszystkich etapów powstawania produkcji filmowej.
W planach Fundacji Rozwoju Podlaskiej Kinematografii „Bardzo Dziki Wschód” jest realizacja filmu fabularnego w Hajnówce „Żywie pank”
Na konferencji prasowej (19.10) założyciele Fundacji poinformowali o kolejnej produkcji twórców „Czarnej Damy”. Będzie to „Żywie pank” – opowieść o eksplozji muzyki punkowej w Hajnówce lat dziewięćdziesiątych. Poza tym pojawią się wątki jurodstwa i zatwornictwa – skrajnych form prawosławnej ascezy.
Reżyserią filmu zajmie się Agata Biziuk-Brajczewska – mieszkająca obecnie w Warszawie absolwentka Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku.
– Będzie to film niesztampowy z elementami realizmu magicznego, opowiadający o czasach transformacji, dotykającej nie tylko naszego kraju w latach 90., ale i transformacji duchowej, czyli buntu młodzieży związanej z Hajnówką – opowiadała reżyserka.
– Nie ukrywam, że z tyłu głowy mamy już kolejne produkcje – dodał na zakończenie Łukasz Seweryński, reprezentant Muchy na dziko, producenta filmu.
– Chcemy opowiadać lokalne historie, bo wiemy, że jest ogromne zapotrzebowanie na takie właśnie nieodkryte lokalne opowieści i unikalne klimaty. A my żyjemy przecież w bardzo unikalnym miejscu, gdzie kultura Wschodu i Zachodu stykała się ze sobą od kilkuset lat. To miejsce wyjątkowe na całym świecie. A z punktu widzenia filmowców wręcz idealne – dodał.
Red. M.L.
Fot. Fundacja Bardzo Dziki Wschód
Fundacja Rozwoju Podlaskiej Kinematografii

