Trzech zwycięstw w ostatnich czterech kolejkach sezonu piłkarskiej ekstraklasy potrzebuje Jagiellonia, by – bez oglądania się na inne zespoły – zdobyć pierwsze w historii klubu mistrzostwo kraju
W sobotni wieczór białostoczanie zagrają na wyjeździe ze Stalą Mielec.
Jagiellonia przewodzi w tabeli, z przewagą czterech punktów nad Lechem Poznań, pięciu nad Górnikiem Zabrze i Śląskiem Wrocław i sześciu nad Legią Warszawa. Do końca rozgrywek zostały cztery kolejki.
„Jesteśmy w takim momencie, że musimy być przygotowani na wszystko, ale jesteśmy silni, zwarci i mamy do siebie zaufanie” – mówił trener Jagiellonii Adrian Siemieniec w czwartek na konferencji prasowej przed wyjazdem do Mielca.
Podkreślał, że sztab i zespół zachowują spokój i działają konsekwentnie.
„Wiadomo, że liga jest już na finiszu i emocje rosną. Dla nas kluczowe są spokój i konsekwencja, skupienie się na każdym kolejnym kroku” – przyznał.
Przypomniał słowa wypowiedziane już przed poprzednim meczem.
W Mielcu nie zagra kapitan zespołu Taras Romanczuk, który za nadmiar żółtych kartek będzie pauzował w dwóch kolejkach.
„Źle by to o mnie świadczyło, gdybym nie miał pomysłu na to, co teraz zrobić (…). Opcję mam już gotową” – mówił szkoleniowiec.
Żadne nazwisko nie padło, ale zmiennikami Romanczuka są zwykle Jarosław Kubicki i Aurelien Nguiamba.
Pytany o przeciwnika w najbliższej kolejce podkreślił, że wyklucza takie podejście, iż to mecz z drużyną, która o nic nie gra.
„W każdym klubie są oczekiwania, ambitni trenerzy i piłkarze, przede wszystkim każda drużyna gra zawsze o zwycięstwo, to jest fundament w sporcie” – mówił szkoleniowiec Jagiellonii.
W jego ocenie, w meczu z liderem Stal będzie chciała zrobić wszystko, by u siebie z nim wygrać.
„To będzie trudne dla nas spotkanie, motywacja przeciwnika będzie duża, ale jesteśmy w takim położeniu, że to nasze nastawienie i motywacja muszą być jeszcze większe (…). Jedziemy do Mielca z nastawieniem co zrobić, żeby wygrać, a nie co zrobić, żeby nie przegrać” – dodał.
Obecny na konferencji Jesus Imaz pytany o walkę o mistrzostwo mówił, że to jest czas, w którym Jagiellonia musi skupić się tylko na sobie i swojej grze.
„Są cztery mecze, ale trzy zwycięstwa dadzą nam tytuł. Mamy dobrą motywację, nie skupiamy się na wynikach innych drużyn. Więc potrzebujemy trzech tygodni i trzech zwycięstw, by zostać mistrzem” – mówił Imaz.
Początek meczu Stal – Jagiellonia, w sobotę o godz. 20 na stadionie w Mielcu.(PAP)
Red. M. L.
Fot. Jagiellonia.pl
PAP Regiony