Szeptuchy. Ja się tylko modlę, to Bóg pomaga…

Są na Podlasiu takie osoby, które mogą trochę więcej i potrafią trochę więcej niż każdy z nas. Wykonują różne magiczne czynności – „taczają” nad chorym popiół, leją wosk, „zamawiają” na kawałek chleba, na wodę.  Podlaskie szeptuchy. O tym pełnym mistycyzmu podlaskim zjawisku opowiada Małgorzata Anna Charyton. Z jednej strony je podziwiamy, z drugiej trochę się […]

Czytaj dalej…

Udostępnij ten wpis: