Szybsza diagnostyka dzieci jest możliwa dzięki nowemu rezonansowi magnetycznemu, tomografowi komputerowemu i aparatowi RTG w Zakładzie Radiologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Pracownie do badań wyposażono tak, by zminimalizować u dzieci stres związany z badaniem.
Sprzęt i modernizacja zakładu kosztowały 13 mln zł. Pieniądze na tę inwestycję szpital otrzymał z Funduszu Medycznego – poinformowano w poniedziałek na konferencji prasowej w tym szpitalu.
Pracownie do badań urządzono i wyposażono tak, by jak najbardziej zminimalizować u dzieci stres związany z badaniem. Pomaga w tym m.in. wystrój sal i wygląd aparatury o tematyce i kolorystyce: kosmosu, oceanu lub dżungli.
Na ścianach, suficie w pracowniach TK i RTG są ponadto ekrany, na których można oglądać odstresowujące animacje. W pracowni rezonansu bajkę można oglądać nawet w trakcie badania głowy, dzięki specjalnej nakładce z lusterkiem, w którym odbija się ekran umieszczony za urządzeniem do badania. Jest to jedno z pierwszych takich urządzeń w Polsce.
– Pracujemy w specyficznych warunkach. Najtrudniej jest z tymi małymi dziećmi – powiedział kierownik zespołu elektroradiologów Wojciech Modzelewski. Dodał, że odstresowanie małych pacjentów jest ważne, bo udaje się ich wtedy nie znieczulać, gdy do badania wymagany jest bezruch. – Często sama procedura, wykonanie badania jest najłatwiejsze – powiedział Modzelewski. Podkreślił, że wiele dzieci boi się np. zamknięcia czy mają nadwrażliwość na dźwięki.
Nowoczesne RTG i tomograf emitują w trakcie badania również mniejszą dawkę promieniowania, lekarze są w stanie dzięki dokupionemu systemowi dokładnie monitorować, jaką dawkę promieniowana łącznie w trakcie różnych badań przyjmuje dziecko.
Nowy sprzęt pozwala także na to, aby badania trwały jak najkrócej. Pomaga w tym AI.
– W aparatach wykorzystujemy nowinki technologiczne, sztuczną inteligencję, żeby badanie było jak najkrótsze, ale za to było jak najlepsze jakościowo i przynosiło jak najwięcej informacji dla klinicystów i przede wszystkim dla pacjentów – powiedział specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej lekarz Paweł Śliwko.
Dodał, że AI pomaga lekarzom przyspieszać postawienie diagnozy, pokazuje miejsca do szczegółowych analiz. – My też cały czas tę sztuczną inteligencję uczymy – podkreślił Śliwko.
W Zakładzie Radiologii wykonywanych jest najwięcej badań RTG – miesięcznie to ok. 15 tys., ok. 300-400 badań TK i ok. 300 badań rezonansem magnetycznym – poinformował Modzelewski.
Rezonans wykonywany jest głównie pacjentom ze schorzeniami neurologicznymi. To badania głowy, rdzenia kręgowego, gdy diagnozowane są np. guzy.
Wojciech Modzelewski wyjaśnił, że AI w rezonansie dopasowuje zakres badania do cech anatomicznych pacjenta. – I z tego powodu te badania są krótsze, lepsze diagnostycznie – dodał.
Paweł Śliwko podkreślił, że w UDSK badanych jest też rezonansem coraz więcej pacjentów, u których nie można postawić jednoznacznej diagnozy np. po wykonaniu tylko USG, choć w szpitalu są nowoczesne USG. – Ten rezonans jest wykorzystywany w badaniu brzuchów, dróg żółciowych, jelit – powiedział Śliwko.
Oswajać dzieci z badaniami ma także tzw. demonstracyjny rezonans, czyli małe urządzenie kształtem przypominające prawdziwy, które ustawiono przed wejściem do Zakładu Radiologii. Dziecko, które przyjdzie na swoje badanie z rodzicem czy opiekunem, może tam samo położyć do badania maskotkę i na tablecie zobaczyć, jaki jest sens wykonywania takiego badania.(PAP)
Red. OKO
Fot. Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku
PAP



