Choć w gospodarstwach trwają żniwa, na domowe przyjemności też trzeba znaleźć chwilę. Agnieszka Rogalska z Bronowa postanowiła wykorzystać sezon na papierówki i przygotować szarlotkę – na kruchym cieście, z dużą ilością jabłek i sporą dawką dobrego humoru.
Sezon na papierówki nie trwa długo, dlatego warto wykorzystać go w kuchni. Agnieszka Rogalska z Bronowa sięgnęła po właśnie te jabłka, by przygotować jedną ze swoich ulubionych szarlotek. Jak sama przyznaje, to ciasto wyjątkowo dobrze pasuje do końcówki lata i początku jesieni.
– Pomimo tego, że są żniwa, to ja dziś postanowiłam zrobić szarlotkę. Szarlotka będzie z papierówek – mówi Agnieszka.
I choć gospodyni nie zdradza, skąd razem z Jarkiem zdobyli papierówki, zdradza za to znacznie ważniejszą tajemnicę – swój sposób na kruche ciasto.
Kruche ciasto z jajek i masła od własnych krów
Do przygotowania spodu Agnieszka wykorzystuje pięć żółtek, trzy szklanki mąki, półtorej kostki masła, niecałe pół szklanki cukru, dwie łyżeczki proszku do pieczenia oraz cukier waniliowy.
– Pięć żółtek, oczywiście od naszych kur. (…) Półtorej kostki masła, oczywiście masło z mleka od naszych krów – wylicza.
Ciasto gospodyni zagniata ręcznie. Jak sama przyznaje, masło można wcześniej zetrzeć na tarce, ale ona wybiera prostszy sposób – kroi je na kawałki i od razu dodaje do pozostałych składników.
Jedną część ciasta wykłada na blachę i schładza w lodówce. Drugą również chłodzi, by później zetrzeć ją na wierzch szarlotki.
Zanim jednak jabłka trafią na ciasto, spód zostaje lekko podpieczony. Agnieszka wkłada go do piekarnika rozgrzanego do około 170–175 stopni Celsjusza na 10–15 minut.
Papierówki, cukier i odrobina mąki ziemniaczanej
Do szarlotki Agnieszka wykorzystuje surowe jabłka. Owoce wcześniej obiera, myje i kroi na mniejsze kawałki. Następnie dodaje do nich cukier oraz odrobinę mąki ziemniaczanej.
– My lubimy, jak jest dużo jabłek – podkreśla.
Tak przygotowane owoce trafiają na podpieczony spód. Na wierzchu ląduje starta część kruchego ciasta, tworząc charakterystyczną kruszonkę.
Agnieszka zaznacza, że jabłka można również wcześniej poddusić, a następnie wyłożyć na ciasto. Ona jednak zdecydowanie częściej wybiera wersję z surowymi owocami.
Szarlotka najlepiej smakuje pod koniec lata
Dla Agnieszki szarlotka jest przede wszystkim ciastem sezonowym. Szczególnie dobrze smakuje jej właśnie wtedy, gdy lato powoli ustępuje jesieni.
– Szarlotka jest takim ciastem sezonowym, bardzo sezonowym. I najlepiej smakuje w okresie właśnie takiej zbliżającej się już jesieni – mówi.
Papierówki to jednak nie jedyne jabłka, które świetnie sprawdzają się w tym wypieku. Agnieszka wspomina również o Antonówkach i szarej renecie.
– Jesienią bardzo dobra jest szarlotka z Antonówek. (…) Albo z szarej renety też jest bardzo smaczna – dodaje.
Tym razem wybór padł jednak na papierówki – takie, jak mówi Agnieszka, „prawdziwe”.
45 minut w piekarniku
Kiedy spód jest już podpieczony, jabłka i starta góra ciasta trafiają na blachę. Całość należy ponownie wstawić do piekarnika – tym razem na około 45 minut. Spód jest już gotowy, więc chodzi przede wszystkim o to, by jabłka się dopiekły, a wierzch ładnie się zarumienił.
Domowa szarlotka Agnieszki Rogalskiej powstaje więc bez skomplikowanych składników i długich przygotowań. Są za to produkty z własnego gospodarstwa, sezonowe owoce i – jak można usłyszeć w nagraniu – dużo śmiechu podczas wspólnego pieczenia.
Red. Marta Śliwińska
Fot. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl





