Prokuratura Rejonowa w Łomży (Podlaskie) złożyła zażalenie na odmowę aresztowania 26-latka, podejrzanego o zabicie dwóch swoich psów
Mężczyzna przyznał się, twierdził że zwierzęta denerwowały go głośnym szczekaniem. Zarzut dotyczy zabicia psów ze szczególnym okrucieństwem.
Prokuratura Rejonowa w Łomży wnioskowała o trzymiesięczny areszt. Miejscowy sąd rejonowy jej wniosku nie uwzględnił, nie zastosował też żadnego innego środka zapobiegawczego. Jak poinformowała PAP w czwartek (2.03) szefowa łomżyńskiej prokuratury Urszula Klimaszewska-Dzierżko, śledczy zaskarżyli to postanowienie bo uważają, że są podstawy do aresztowania. Sąd drugiej instancji rozpatrzy to zażalenie pod koniec marca.
Do zdarzenia, którego dotyczy śledztwo, doszło na posesji w gminie Zbójna.
Według ustaleń prokuratury właściciel psów zabił je uderzając drewnianym kijem, a potem martwe zakopał w lesie. Twierdził, że zwierzęta denerwowały go głośnym szczekaniem. Po wszystkim, mając wyrzuty sumienia, 26-latek sam zadzwonił na numer alarmowy i wezwał służby. Pokazał policji, gdzie zakopał zwierzęta. Badanie alkomatem przy zatrzymaniu wykazało, że miał 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Prokuratura postawiła mu zarzut zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem.
W zarzucie mowa jest o użyciu drewnianego kija i poważnych obrażeniach czaszki obu zwierząt, co skutkowało ich śmiercią. Sam 26-latek mówił wcześniej policji, że psy również dusił. Przyznał się do zarzutów.(PAP)
Red. M.
Fot. iStockPhoto
PAP Regiony

