Już w najbliższą niedzielę, 12 lipca, oczy miłośników koni zwrócą się na Szepietowo, gdzie odbędzie się IX Ogólnopolski Czempionat Koni Sokólskich. Wśród uczestników nie zabraknie hodowców z Podlasia. W Bronowie trwają właśnie ostatnie przygotowania rocznej klaczy Karinki, która stanie do rywalizacji w kategorii klaczy rocznych.
Choć przed wystawą pracy jest sporo, na podwórku Agnieszki i Jarosława nie brakuje humoru. Każdy etap przygotowań – od korekcji kopyt, przez mycie nóg i ogona, po czyszczenie grzywy – odbywa się w atmosferze żartów i rodzinnej swobody.
– Przed tą wystawą to jest roboty – mówi Jarosław, który nie ukrywa, że do Szepietowa jedzie z konkretnym celem. – Ja to po pierwsze miejsce jadę. Zawsze jedzie się po pierwsze. Jakby człowiek wychodził na ring i wiedział, że przegra, to po co by tam szedł?
Karina podczas przygotowań cierpliwie znosi kolejne zabiegi pielęgnacyjne. Najwięcej uwagi poświęcono kopytom, które przed wystawą muszą prezentować się nienagannie.
– No i teraz będziesz miała piękne kopyta i pojedziesz jak gwiazda. Nie jak wieśniaczka – jak dama – żartuje Agnieszka, zwracając się do swojej podopiecznej.
Na tym jednak nie koniec. Przed wyjazdem trzeba jeszcze umyć nogi, ogon i zadbać o grzywę.
– Chcesz być piękna, to musisz trochę pocierpieć – mówi gospodyni z uśmiechem podczas kąpieli klaczy.
Jarosław przyznaje, że przygotowanie konia do wystawy wymaga czasu i cierpliwości.
– Brudne nogi na wystawę? To jakby dziewczyna pojechała do chłopaka z brudnymi nogami – śmieje się hodowca.
Karina wyróżnia się nie tylko urodą, ale również wyjątkowo łagodnym charakterem.
– Jak się urodziła, to po pół godzinie już wstała i od tamtej pory jest taka grzeczna – opowiada gospodarz.
Spokój młodej klaczy widać także podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Bez problemu pozwala podnosić nogi, czyścić kopyta i prowadzić się.
– Ona wszystko umie. Chodzi spokojnie, daje nogi myć i naprawdę jest bardzo grzeczna – dodaje.
Choć, jak przyznaje Jarosław z przymrużeniem oka, odrobina temperamentu również by się przydała.
– Jak konie są takie grzeczne, to nie ma adrenaliny. Ja lubię takie trochę ostrzejsze – zauważa.
Podczas czempionatu Karina będzie oceniana nie tylko za budowę, ale również za sposób poruszania się i prezentację.
– Będziesz musiała się pokazać najpierw w stępie, później w kłusie i w pozycji stój. Musisz być piękna – tłumaczy Agnieszka swojej podopiecznej.
Na zakończenie przygotowań Karina wraz ze swoją towarzyszką Genią trafia jeszcze na pastwisko.
– Chodźcie dziewczyny. Ja nie wiem, wy chyba we dwie na tę wystawę pojedziecie – mówi Agnieszka.
Już w niedzielę okaże się, czy miesiące pracy, codziennej opieki i ostatnich przygotowań przełożą się na sukces podczas IX Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Sokólskich w Szepietowie. Jedno jest pewne – Karina do ringu wyjedzie nie tylko doskonale przygotowana, ale również otoczona ogromną troską i miłością swoich opiekunów.
Red. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl
Fot. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl














