„Rozkręcali świadomość raka jajnika”
Turkusowe koszulki, rolki, rowery i ważny przekaz – w Białymstoku odbył się wyjątkowy event „Rozkręcamy świadomość raka jajnika”. Organizatorzy, lekarze, pacjentki i mieszkańcy wspólnie apelowali o regularne badania i większą czujność wobec jednego z najbardziej podstępnych nowotworów kobiet.
Wydarzenie zorganizowano z okazji Światowego Dnia Świadomości Raka Jajnika. Za inicjatywą stanęli Uniwersytecki Szpital Kliniczny, Uniwersyteckie Centrum Onkologii oraz Stowarzyszenie OncoVictory.
– Świętujemy Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika. Uniwersytecki Szpital Kliniczny, Uniwersyteckie Centrum Onkologii, gdzie jest jeden z najlepszych w Polsce ośrodków leczenia raka jajnika oraz Stowarzyszenie OncoVictory zdecydowali się zorganizować wydarzenie pod hasłem „Rozkręcamy świadomość raka jajnika” – mówiła Sylwia Grzegorzewska ze Stowarzyszenia OncoVictory.
„To choroba podstępna i cicha”
Centralnym punktem wydarzenia był przejazd rolkarzy i rowerzystów ulicami miasta. Uczestnicy chcieli zwrócić uwagę mieszkańców na problem raka jajnika oraz potrzebę regularnych badań.
– Wydarzenie będzie polegało na przejeździe naszych wspaniałych rolkarzy, żeby ludzie zwrócili uwagę, właśnie wiedzieli, że istnieje coś takiego jak rak jajnika, że jest to taka podstępna, cicha choroba, która daje bardzo niespecyficzne objawy – tłumaczyła Marta Klimiuk ze Stowarzyszenia OncoVictory.
Jak podkreślała, objawy raka jajnika bardzo często są mylone z problemami gastrycznymi.
– Kobiety w ogóle nie kojarzą ich z jajnikiem. Mówią sobie, że przeciążyłam się, coś zjadłam. A właśnie takie objawy raka jajnika są – zaznaczyła.
W wydarzenie zaangażowali się także członkowie grup rolkowych i mieszkańcy miasta.
– Jestem z grupy rolkowej Rollgang, wspieram też walkę z rakiem i uważam, że to bardzo świetna inicjatywa – podkreślała Joanna.
– Uświadamiamy o raku jajnika i robimy przejazd, żeby to nagłośnić – dodawała Maja.
Nie zabrakło także rodzin z dziećmi.
– Chcę zachęcić innych, żeby badali się w kierunku raka jajnika. W ogóle, żeby tę świadomość szerzyć. Regularne badania są potrzebne dla kobiet, dla mam. A przejechać się na rolkach z dzieckiem to też frajda – argumentowała pani Bożena, która na wydarzenie przybyła z córką.
„Pójdę, bo chcę wiedzieć”
O zagrożeniach związanych z rakiem jajnika mówił prof. dr hab. n. med. Paweł Knapp z Uniwersyteckiego Centrum Onkologii.
– Wciąż jest źle, niestety ciągle jest źle, aczkolwiek wykonaliśmy olbrzymi postęp w rozumieniu, czym jest rak jajnika. Kiedy byłem studentem, rak jajnika był zawsze chorobą śmiertelną. Dzisiaj stoją tutaj pacjentki, które żyją – podkreślał profesor.
Lekarz zaznaczał, że choć nie istnieje typowa profilaktyka raka jajnika, ogromne znaczenie mają regularne badania ginekologiczne i świadomość objawów.
– To choroba podstępna i rzeczywiście wiele pacjentek trafia do nas w stadium zaawansowanym. Natomiast jeżeli jesteśmy czujni, zwracamy uwagę na objawy niespecyficzne, jesteśmy w stanie tę chorobę wykryć wcześniej i wdrożyć odpowiednie leczenie – zapewniał.
Profesor Knapp apelował także o zmianę sposobu myślenia o badaniach.
– Warto odwrócić to rozumowanie: „Pójdę, bo chcę wiedzieć”. Nawet najgorsze wiadomości wcześniej wykryte dają duże możliwości diagnostyczne i terapeutyczne. Chcę być świadoma, pójdę się zbadać – apelował.
„Kiedyś ratowały nas krawcowe”
Szczególnie mocno wybrzmiały osobiste historie kobiet, które zetknęły się z chorobą.
– Ja sama miałam to szczęście w nieszczęściu, że mój rak był wykryty bardzo wcześnie, nie wyszedł jeszcze poza sam jajnik, więc u mnie wystarczyła sama operacja bez chemioterapii – opowiadała Marta Klimiuk.
Sylwia Grzegorzewska zwracała uwagę, że wiele kobiet wciąż nie wie, że cytologia nie wykrywa raka jajnika.
– Coraz więcej kobiet uczestniczy w badaniach profilaktycznych, ale nie mają świadomości, że cytologia nie wykryje zmian na jajniku. To jest szyjka macicy, ale nie jajnik, dlatego trzeba o tym mówić – zaznaczała.
Przywołała także mocne porównanie dotyczące objawów choroby.
– Kiedyś ratowały nas krawcowe, bo one widziały, że w tak szybkim tempie nie możemy przytyć, że to jest powiększający się obwód brzucha od wody. Tak było na przykład w moim przypadku – mówiła.
Profesor Knapp przypomniał również o znaczeniu badań genetycznych i profilaktyki w rodzinach obciążonych nowotworami.
– To przypadek Angeliny Jolie. Jesteśmy w stanie uratować życie, bo to choroba podstępna – podkreślał.
Coraz młodsze pacjentki
Lekarz alarmował, że rak jajnika dotyka dziś coraz młodsze kobiety.
– W chwili obecnej na oddziale leży 24-letnia dziewczyna z rakiem jajnika. Kiedyś leżały 54- czy 64-letnie panie. Dziś choroba dotyka coraz młodsze dziewczyny – mówił profesor Knapp.
Mimo chłodnej pogody uczestnicy nie rezygnowali z udziału w wydarzeniu.
– Jeżeli są takie eventy i ktoś nas zaprasza, to zawsze jak najchętniej pomagamy – podkreślał Rafał, jeden z uczestników.
Organizatorzy zapowiedzieli, że to dopiero początek działań edukacyjnych i chcą, aby świadomość dotycząca raka jajnika w regionie stale rosła.
Red. Marta Śliwińska
Fot. Marta Śliwińska Podlaskie24.pl



